
-
Dron spadł na teren kopalni węgla brunatnego w miejscowości Galczyce w powiecie konińskim.
-
Służby nie stwierdziły zagrożenia życia lub zdrowia ludzi, nie odnotowano zniszczeń.
-
Okoliczności upadku drona oraz jego pochodzenie bada policja i prokuratura.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dron został odnaleziony przez pracownika kopalni węgla brunatnego w miejscowości Galczyce w powiecie konińskim. „Nie ujawniono zdarzeń skutkujących narażeniem życia lub zdrowia ludzi” – poinformowały służby.
„Po godzinie 11 wpłynęło zgłoszenie do CPR, że na terenie pow. konińskiego, miejscowość Galczyce na terenie kopalni węgla brunatnego, pracownik kopalni ujawnił bezzałogowy statek powietrzny typu dron” – podała policja z Wielkopolski za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Teren został zabezpieczony przez funkcjonariuszy. Na miejscu pracują policjanci z Poznania i Konina. O incydencie została powiadomiona prokuratura.
Według informacji PAP, powołującej się na źródła zbliżone do resortu obrony, znaleziony na terenie kopalni w Koninie dron to najprawdopodobniej ostatni z tych, które wleciały w przestrzeń powietrzną Polski we wrześniu ubiegłego roku.
Płk Paweł Durka, rzecznik Prasowy Żandarmerii Wojskowej, poinformował, że „Wydział ŻW w Poznaniu pod nadzorem prokuratora z Działu do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald prowadzi czynności na miejscu odnalezienia niezidentyfikowanego obiektu powietrznego na terenie kopalni węgla brunatnego w Golczycach, pow. koniński”.
W sprawie głos zabrał również szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Był to dron najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu. Ta sprawa podlega wyjaśnieniu przez żandarmerię wojskową i policję – powiedział.
Dron spadł na teren kopalni pod Koninem. Policja: Nie mamy informacji o zagrożeniu
Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu potwierdził, że w związku z incydentem nie ma informacji o zagrożeniu życia lub zdrowia.
– Po godz. 11 wpłynęło zgłoszenie do Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Na terenie powiatu konińskiego, na terenie kopalni węgla brunatnego, pracownik ujawnił bezzałogowy statek powietrzny – powiedział Polsat News nadkom. Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
– Na miejsce pojechali policjanci z Konina, ale również Poznania. O zdarzeniu została powiadomiona prokuratura w Konie i Kole – powiedział nadkom. Święcichowski.
– Co ważne, na chwilę obecną w związku upadkiem drona nie mamy żadnych informacji o zagrożeniu czy narażeniu życia lub zdrowia osób postronnych. Odpowiednie służby, w tym policja, będą wyjaśniały, co to jest za dron, skąd się znalazł i wszystkie okoliczności będą szczegółowo – przekazał policjant.
Dron odnaleziony pod Koninem. Sprawę zbada prokuratura
Policja potwierdziła, że upadek drona nie wyrządził żadnych zniszczeń. Statek został odnaleziony na terenie, na którym nie stoją budynki czy elementy infrastruktury.
– Trzeba będzie sprawdzić, czy to urządzenie jest bezpieczne. Później nastąpi szczegółowa analiza, co to za model, w jakich okolicznościach i po co znalazł się na terenie kopalni – powiedział nadkom. Święcichowski, podkreślając, że dotąd nie ma żadnych informacji, jakiego rodzaju statek został odnaleziony.
-
Wielka stalowa rura wyłoniła się spod ziemi. Japończycy szukają odpowiedzi
-
Izraelski minister grozi Libanowi. „Zajmiemy terytorium i sami to zrobimy”












