
-
Iran może wykorzystać miny morskie jako mniej spektakularną, ale groźniejszą broń niż ataki rakietami i dronami – ocenia dziennik „Wall Street Journal”.
-
Miny morskie w cieśninie Ormuz stanowią poważne zagrożenie dla światowego rynku ropy naftowej, a ich rozmieszczenie nie wymaga użycia dużych okrętów.
-
Wojna w Iranie doprowadziła do niemal całkowitego zatrzymania transportu ropy przez cieśninę Ormuz.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Główną bronią Teheranu może być jednak coś znacznie mniej spektakularnego niż ataki powietrzne na wieżowce w Dubaju: miny morskie – pisze dziennik „Wall Street Journal”.
Iran ma w zanadrzu niebezpieczną broń. „Może wywołać chaos”
Jak czytamy, miny morskie to prosta broń, za pomocą której Teheran jest w stanie siać chaos w światowej gospodarce. „WSJ” powołuje się przy tym na niedawne doniesienia o rozpoczęciu przez Iran zaminowywania cieśniny Ormuz, szlaku wodnego, którym eksportowana jest lwia część ropy naftowej i gazu. Na razie mowa jest o zaledwie kilkunastu minach, ale potencjał tej broni jest ogromny.
– To dobre narzędzie do prowadzenia wojny asymetrycznej. Konwencjonalne zdolności zostają zniszczone, ale siły te nadal posiadają te asymetryczne zdolności – wyjaśnia ekspert ds. zagrożeń morskich Jahangir E. Arasli.
Miny morskie zagrożeniem w cieśninie Ormuz. Wskazują na II wojnę światową
Iran posiada w swoim arsenale szeroką gamę min morskich, zarówno dryfujących, jak i takich, które przymocowane do dna morskiego unoszą się na określonej głębokości (na przykład metr pod powierzchnią).
Raport U.S. Naval War Institute, opublikowany kilka lat temu, stwierdzał, że podczas II wojny światowej miny morskie wyrządziły największe szkody amerykańskiej flocie, pozostałe związane z wojną zagrożenia znalazły się na tej liście daleko w tyle.
Dziennik „WSJ” zauważa, że w przypadku Iranu problem polega na tym, że nawet nurkowie na zwykłych łodziach rybackich mogą zaminować cieśninę Ormuz. Nie ma potrzeby angażowania dużych okrętów wojennych.
Wojna na Biskim Wschodzie. Cieśnina Ormuz zamknięta
Choć skuteczne metody usuwania min istnieją od dawna, dopóki one same pozostają w wodzie, samodzielne przepłynięcie przez cieśninę Ormuz będzie zbyt ryzykowne dla tankowców. Będą one musiały być eskortowane przez okręty wojenne, które utorują im drogę wykrywając miny.
Nawet to nie gwarantuje jednak bezpieczeństwa – ocenia „WSJ” i przypomina, że już w latach 80., podczas wojny iracko-irańskiej, marynarka wojenna USA uciekła się do praktyki eskortowania statków w cieśninie Ormuz. Zakończyło się to eksplozją amerykańskiej fregaty, która wpłynęła na minę morską. Doprowadziło to do kolejnego kryzysu militarnego z udziałem USA.
Agencja Unian ocenia, że wojna w Iranie spowodowała największy kryzys w historii światowego rynku ropy naftowej. O ile przed wybuchem walk przez cieśninę Ormuz przepływało dziennie około 20 mln baryłek ropy, o tyle teraz jest to praktycznie zero.
Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA John Bolton krytykował Donalda Trumpa za błędy popełnione podczas ataku na Iran. Według niego polityk nie przygotował amerykańskiej opinii publicznej, Kongresu USA i sojuszników do konfliktu, a także nie współpracował wystarczająco z irańską opozycją.
Źródło: „Wall Street Journal”, Unian












