
Za przyjęciem projektu ustawy likwidującej Centralne Biuro Antykorupcyjne głosowało 231 posłów, 180 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu. Wcześniej Sejm nie przyjął wniosku klubu PiS o odrzucenie ustawy.
Za przyjęciem ustawy głosowali wszyscy obecni na sali posłowie KO, PSL, Lewicy, klubu parlamentarnego Centrum, Polski 2050 oraz 3 z 4 posłów niezrzeszonych. Przeciwko ustawie byli wszyscy obecni na sali posłowie PiS, partii Razem, jeden poseł niezrzeszony i jeden poseł koła poselskiego Demokracja. Od głosu wstrzymali się wszyscy obecni na sali posłowie Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej oraz jeden poseł koła poselskiego Demokracja.
– Sejm uchwalił ustawę o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji CBA – powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Prezydencki minister uderza w rząd. „Nic z tego nie będzie”
Jeszcze przed głosowaniem głos w Sejmie zabrał szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. – Nie znam drugiego takiego rządu w demokratycznej Europie, który chciałby likwidować instytucję, która walczy z korupcją – powiedział.
– Likwidacja CBA była waszym marzeniem, ale już dzisiaj mogę wam powiedzieć, że to marzenie będzie płonne. Nic z tego nie będzie – zadeklarował.
Prezydencki minister przypomniał, że „po zmianach ustrojowych w latach 90. korupcja jak rak toczyła państwo polskie„.
– Korupcja była śmiertelną chorobą, ale udało się powołać CBA i dzisiaj Polska ma zdecydowanie mniejszy problem z korupcją i to dzisiaj nie jest nasz główny problem – stwierdził.
– Ale jak rozumiem, wy chcecie dzisiaj ten problem wskrzesić. Razem z korupcją wraca bezrobocie, a wraz z nimi ma wrócić trzeci znak firmowy tego rządu czyli bieda, a na to nie ma zgody prezydenta RP – podkreślił.
Bogucki zwrócił uwagę, że rząd domagając się od prezydenta przyjęcia unijnego programu SAFE w tym samym czasie likwiduje instytucję, „która miałaby stać na straży wydatkowania tych środków„.
– CBA ścigało polityków różnych opcji po to, żeby polskie życie publiczne było czyste i wolne od korupcji, ale rozumiem, że po prostu tego nie chcecie – dodał.
Likwidacja CBA. Co zawiera projekt ustawy?
Rządowy projekt ustawy trafił do Sejmu 24 października 2025 r. W listopadzie posłowie zajęli się nim podczas pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu. Marszałek skierował tekst do komisji administracji i spraw wewnętrznych z zaleceniem zasięgnięcia opinii komisji ds. służb specjalnych. Opinię komisja wydała na początku grudnia.
Oprócz likwidacji projekt wyznacza też zasady ochrony antykorupcyjnej, którą można obejmować „przedsięwzięcia cechujące się zwiększonym ryzykiem wystąpienia korupcji lub działań godzących w interesy ekonomiczne państwa”.
Ich opieką mają być objęte działania dotyczące opracowania lub uzgodnienia projektów aktów normatywnych lub procedur regulujących wydatkowanie środków publicznych albo dotyczących zmian w strukturze właścicielskiej. Służby ochrony antykorupcyjnej mają też pilnować procedur udzielania zezwoleń i koncesji oraz zamówień publicznych organów administracji rządowej, jednostek podległych im i nadzorowanych oraz państwowych osób prawnych.
Nadzór ma objąć też podmioty zewnętrzne realizujące przedsięwzięcia rządowe. Wykaz takich przedsięwzięć objętych osłoną antykorupcyjną prowadzony przez premiera oraz informacje o objęciu taką osłoną nie stanowią informacji publicznej – zakłada projekt.
Zgodnie z informacjami zawartymi w uzasadnieniu rządowego projektu, w CBA jest ok. 1260 etatów funkcjonariuszy i 200 pracowników cywilnych. Po wejściu w życie regulacji 935 etatów funkcjonariuszy i wszyscy pracownicy Biura zostaną przeniesieni do policji. Do nowego Centralnego Biura Zwalczania Korupcji ma trafić także ok. 300 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych z innych jednostek policji. 180 etatów funkcjonariuszy trafi do ABW, a 145 do KAS. Część osób skorzysta z uprawnień emerytalnych nabytych w CBA – założyli projektodawcy.
Partie tworzące rząd zapisały likwidację CBA w umowie koalicyjnej.













