Alarm ekologiczny na Dniestrze. Prezydentka Mołdawii: Rosja ponosi pełną odpowiedzialność

Jak twierdzą władze w Kiszyniowie, w wyniku rosyjskich ostrzałów z 7 marca, których celem była m.in. ukraińska elektrownia wodna, do rzeki przedostały się olej transformatorowy oraz prawdopodobnie paliwo rakietowe. Oleiste plamy zauważono trzy dni później w pobliżu miejscowości Otaci na północy kraju, gdzie Dniestr wpływa na terytorium Mołdawii.

Prezydentka Mołdawii: Rosja ponosi pełną odpowiedzialność

„W wyniku rosyjskiego ataku na elektrownię wodną w Nowodniestrowsku w obwodzie czernowieckim Ukrainy (przy granicy z Mołdawią – PAP) doszło do wycieku oleju do rzeki Dniestr, co stanowi zagrożenie dla zaopatrzenia Mołdawii w wodę” – napisała w niedzielę na platformie X prezydentka Mołdawii Maia Sandu. Zaznaczyła ona również, że „Rosja ponosi za to pełną odpowiedzialność”.

Stan zagrożenia ekologicznego w Mołdawii

Mołdawski rząd 15 marca wprowadził stan zagrożenia ekologicznego w jednostkach administracyjno-terytorialnych położonych w dorzeczu Dniestru na okres 15 dni. „Stan alarmowy nie oznacza, że sytuacja stała się krytyczna, ale że władze zawczasu tworzą mechanizm prawny, który pozwala zapobiec jej pogorszeniu” – zaznaczyło Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. Dzięki temu możliwe jest bowiem zainstalowanie dodatkowych zapór i systemów wychwytywania zanieczyszczeń, ustanowienia tymczasowych ograniczeń w zakresie użytkowania wody w zagrożonych sektorach oraz większą mobilizację służb. 

Mołdawia walczy z zanieczyszczeniem rzeki i dowozi wodę do potrzebujących

Kiszyniów 12 marca zwrócił się o pomoc do władz Rumunii. Zespoły ratownicze obu krajów zainstalowały w ostatnich dniach co najmniej pięć zapór i filtrów na Dniestrze w jego północnym odcinku – podało Radio Europa. Od 14 marca w kilku północnych rejonach tymczasowo wstrzymano dostawy wody aż do potwierdzenia jej jakości. Premier Mołdawii Alexandru Munteanu przyznał w sobotę, że sytuacja jest poważniejsza, niż początkowo zakładały władze.

Specjalne pojazdy Generalnego Inspektoratu ds. Sytuacji Nadzwyczajnych wyruszyły z 32,9 tonami wody technicznej. „Równolegle Armia Narodowa zmobilizowała 15 jednostek sprzętu oraz 22 żołnierzy, z łączną zdolnością transportową 28,6 ton wody pitnej oraz 31,4 ton wody technicznej, aby wesprzeć zaopatrzenie w rejonach północnej i centralnej części kraju” – napisało w poniedziałek Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Rosja zaatakowała dronami i pociskami rakietowymi liczne obiekty energetyczne w różnych regionach Ukrainy. Uszkodzona została elektrownia wodna w Zaporożu. Więcej w artykule Piotra Andrusieczko.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział