
W skrócie
-
Izraelska armia ma plany operacyjne na kolejne trzy tygodnie wojny z Iranem.
-
Rzecznik Nadaw Szoszani poinformował o przygotowanych działaniach ofensywnych wobec obiektów nuklearnych, infrastruktury z rakietami balistycznymi i aparatu bezpieczeństwa Iranu.
-
Rząd Izraela zatwierdził pilny program zakupów wojskowych o wartości 827 milionów dolarów, który wymaga jeszcze akceptacji parlamentu.
W trakcie spotkania z dziennikarzami Nadaw Szoszani informował o szczegółach działań militarnych prowadzonych przeciwko Iranowi. Rzecznik armii zapewnił, że aktualnie opracowywane są szczegółowe plany na najbliższe trzy tygodnie walk, a także takie, które zakładają bardziej odległą przyszłość.
– Chcemy się upewnić, że ten reżim będzie jak najsłabszy i że osłabimy wszystkie jego możliwości, wszystkie części i skrzydła jego struktur – stwierdził, dodając, że działania ofensywne opierać się będą na uderzeniach w obiekty nuklearne, infrastrukturę związaną z rakietami balistycznymi i aparatem bezpieczeństwa.
Szoszani podkreślił, że 110 tys. zmobilizowanych rezerwistów „ma jeszcze do zaatakowania tysiące celów w Iranie„.
Atak na Iran. Izrael z programem pilnych zakupów wojskowych
Kilkadziesiąt godzin wcześniej izraelskie media poinformowały o zatwierdzeniu przez tamtejszy rząd pilnego programu zakupów wojskowych. Tel Awiw planuje wydać na ten cel 827 milionów dolarów. Nie ujawniono jednak, na co dokładnie wykorzystane będą środki.
W dokumencie, który trafił do mediów, wskazano, że „jest to decyzja nadzwyczajna, której wyłącznym elementem jest zaspokojenie potrzeb wynikających z prowadzenia walk”.
By projekt wszedł w życie, musi jeszcze zostać zaakceptowany przez parlament, który ma na to czas do końca miesiąca.
Jak nieoficjalnie ustalili dziennikarze „Haarec”, fundusze zostaną przeznaczone na „zakupy związane z bezpieczeństwem”, co należy rozumieć, jako uzupełnienie m.in. pocisków wykorzystywanych w izraelskim systemie obrony powietrznej.
Źródła: Reuters, „Haarec”, Interia












