
Donald Tusk w środę 18 marca wziął udział w szczycie PowerConnect Energy. To konferencja połączona z targami i prezentacją nowych technologii w energetyce. Główne tematy to bezpieczeństwo energetyczne regionu Bałtyku, transformacja energetyczna Polski oraz rozwój krajowej produkcji i miejsc pracy.
– Nie możemy ani przez chwilę zapomnieć, że tylko państwo z odpowiednimi zasobami energii, które dysponuje energią zdywersyfikowaną, rozproszoną, z autonomicznymi źródłami energii, będzie w stanie sprostać wyzwaniom, także tak dramatycznym, jakie wyszykował nam XXI wiek – podkreślił szef rządu.
Donald Tusk o Polsce. „Nie ma takiego drugiego kraju w Europie”
Tusk zaznaczył, że w związku z sytuacją na wschodnią granicą Polski i wydarzeniami na Bliskim Wschodzie „pracujemy intensywnie nad zwiększaniem możliwości produkcji energii, w tym przede wszystkim tych najnowocześniejszych technologii, OZE, energetyki jądrowej”. Premier przekonywał, że „nie ma takiego drugiego kraju w Europie, który tak intensywnie i szybko zmieniałby swój sektor energetyczny”.
Tusk mówił, że „celem jest nie tylko bezpieczeństwo państwa i narodu, ale też pewność dostaw energii oraz możliwie niskie ceny”. – Energia jest dzisiaj droga, nie tylko w Polsce. Ceny energii mogą stanowić bariery dla konkurencyjności naszej i europejskiej gospodarki. Ceny energii mogą być, zdarzało się to w nieodległej przeszłości też udręką w życiu codziennym polskich rodzin. Wtedy, kiedy trzeba zapłacić rachunek za prąd – wyjaśniał szef rządu.
Premier przedstawił „ambitny plan”. „Nie złożymy broni”
– My sobie zdajemy sprawę i nie mamy żadnych iluzji, że świat niestabilny, wstrząsany konfliktami, w którym wojny toczone są m.in., a może przede wszystkim o źródła energii, to będzie świat, w którym bardzo trudno jest utrzymać powszechną dostępność energii i możliwie niskie ceny energii. To jest nasz ambitny plan i my w Polsce nie złożymy broni. Te inwestycje, o których mówię, będą służyły dobrostanowi polskich rodzin – kontynuował Tusk.
Premier przypomniał również, że dzisiaj mija 14 lat od aneksji Krymu przez Rosję. – Polska już nigdy nie uzależni się od rosyjskiej ropy, czy gazu. To jest kwestia naszej prawdziwej suwerenności – zapewniał Tusk. Szef rządu zaznaczył, że „w związku z kryzysem energetycznym słyszy głosy o rozluźnieniu sankcji”. – Nie ma mowy – podsumował Tusk.












