
„Ropa naftowa to pięta achillesowa światowej gospodarki” – ocenia Daan Walter z think-tanku Ember. Zdaniem eksperta szczególnie widać to na przykładzie Azji, której słabości pod tym względem odsłonił trwający kryzys paliwowy.
Samochody elektryczne sposobem na naftowy kryzys
Jak zauważa Ember, dziś aż 79 proc. światowej populacji żyje w krajach zależnych od importu ropy naftowej. Wzrost ceny baryłki o 10 dolarów zwiększa wartość światowego importu o 160 mld dolarów rocznie.
Szczególnie wrażliwym punktem i „wąskim gardłem” jest Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa 1/5 światowego eksportu paliw – ocenia think-tank. Cała Zatoka Perska to już prawie 30 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Szczególnie odczuwa to Azja, która importuje tamtędy 40 proc. swojego paliwa. Eksperci mówią wręcz, że Azja odczuwa teraz podobny efekt, co Ukraina po agresji Rosji.
Zdaniem Ember alternatywą w tym wypadku mogą być pojazdy elektryczne. Zastąpienie nimi samochodów spalinowych może zmniejszyć światowy import paliw kopalnych o 1/3, co pozwoli zaoszczędzić ok. 600 mld dolarów rocznie – wynika z najnowszej analizy.
„W odróżnieniu od kryzysu paliwowego z lat 70. XX w., teraz jest lepsze wyjście” – podkreśla Walter. „Samochody elektryczne są coraz bardziej atrakcyjne cenowo w porównaniu z autami spalinowymi. Zmienność na rynku paliw oznacza, że „elektryki” to zdroworozsądkowy wybór dla krajów, które chcą uchronić się przed kolejnymi wstrząsami„.
Analiza Ember wskazuje, że wiele krajów Azji już wykonało ten krok i coraz bardziej uniezależnia się od ropy. W sprzedaży nowych aut samochody elektryczne najpopularniejsze są w Chinach, gdzie stanowią już 50 proc. rynku. Wietnam – gdzie ten współczynnik wynosi 38 proc. – przegonił pod tym kątem Unię Europejską.
W Tajlandii i Indonezji sprzedaje się procentowo więcej nowych „elektryków” niż w USA. Pojazdy elektryczne w Indiach i Brazylii mają większy procentowy udział w rynku samochodów niż w Japonii.
Oszczędności są już znaczące – zauważa Ember. Przyjmując, że baryłka ropy kosztuje 80 dolarów, Chiny oszczędzają 28 mld dolarów rocznie tylko dzięki samochodom elektrycznym. W Europie oszczędności wynoszą 8 mld dolarów, a w Indiach – 600 mln dolarów na rok.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje, że cena ropy naftowej osiągnie szczyt w 2029 r., a zużycie będzie tylko nieco wyższe niż w 2025 r. Ostatni kryzys może sprawić, że ten moment nastąpi jeszcze wcześniej












