
W skrócie
-
W rosyjskich atakach na Ukrainę odnotowano co najmniej cztery ofiary śmiertelne i ponad 20 rannych, w tym dzieci.
-
Najcięższe skutki ataków miały miejsce w obwodzie połtawskim oraz w Zaporożu, gdzie zniszczono budynki mieszkalne, hotel i wybuchły pożary.
-
Rosyjski dron trafił w pociąg w obwodzie charkowskim, przystanek autobusowy w Odessie oraz samochód w obwodzie sumskim, powodując kolejne ofiary i rannych.
Najbardziej tragiczne skutki rosyjskiego ataku odnotowano w obwodzie połtawskim, gdzie zniszczone zostało kilka budynków mieszkalnych oraz hotel. W miejscach, w które uderzyli Rosjanie, wybuchły pożary.
W atakach na obwód połtawski dwie osoby zginęły, a 11 zostało rannych – przekazały lokalne władze wojskowe w komunikacie.
Rosyjski dron uderzył również w Zaporoże, trafiając jeden z tamtejszych bloków mieszkalnych. Tutaj również wybuchł pożar, zginęła jedna osoba, a pięcioro zostało rannych – poinformował Ivan Fiodorow, szef zaporoskiej administracji wojskowej.
Nocny atak na Ukrainę. Zaatakowano pociąg, przystanek autobusowy i samochód
Ukraińskie władze poinformowały również, że we wtorek nad ranem rosyjski dron uderzył w pociąg osobowy znajdujący się na stacji w miejscowości Słatyne w obwodzie charkowskim. W ataku zginęła jedna z pasażerek: 61-letnia kobieta. Biuro prokuratora obwodu charkowskiego poinformowało o wszczęciu śledztwa w sprawie. Atak zakwalifikowano jako zbrodnię wojenną.
Z kolei w Odessie jeden z rosyjskich dronów uderzył w poniedziałek wieczorem w przystanek autobusowy. W wyniku ataku ranne zostały dwie osobowy: 18-letnia kobieta i 51-letni mężczyzna, którzy trafili do szpitala.
Rosyjski dron uderzył również w samochód w obwodzie sumskim, raniąc dwie osoby, w tym dziecko. W wyniku ataku auto spłonęło. „Lekarze badają 13-letniego chłopca i jego ojca, którzy znajdowali się w aucie” – przekazał w komunikacie szef sumskiej administracji wojskowej Ołeg Hryhorow.












