To największy mit o polskim biznesie. „Stereotyp, który wciąż żyje” – Biznes Wprost

Autor: Gabriela Antczak


„Nie bądź taka emocjonalna”. „Po co te emocje?”. Te i wiele podobnych zdań słyszała niejedna kobieta funkcjonująca we, wciąż w dużej mierze, męskim świecie biznesu. To komunikaty nie tylko nie na miejscu, ale też pokazujące, jak bardzo uproszczone i krzywdzące potrafi być postrzeganie emocji.


Sprowadzają one kompetencje, doświadczenie i sposób działania do jednego, wygodnego stereotypu, który ma zdyskredytować, zamiast zrozumieć. W praktyce takie zdania bardzo często pojawiają się w momentach, w których kobieta wyraża stanowisko, stawia granice albo reaguje na sytuację, która wymaga zaangażowania. Emocje są wtedy traktowane jak coś, co należy wyeliminować, zamiast odczytać i wykorzystać. Tymczasem za każdą reakcją stoi informacja, kontekst i doświadczenie, które mogą być kluczowe dla podjęcia trafnej decyzji. Czy jednak poza ich niegrzecznym charakterem kryje się coś więcej? Czy tak często przywoływana „emocjonalność kobiet” rzeczywiście jest problemem w biznesie? A może przeciwnie, to realny zasób, który może decydować o przewadze na rynku? Bo jeśli emocje wpływają na sposób komunikacji, budowanie relacji i podejmowanie decyzji, to ich świadome wykorzystanie przestaje być słabością, a zaczyna być konkretną kompetencją, którą można przekuć w wynik.

Emocje nie są słabością, są fundamentem decyzji

Udział