
-
Cistecynodon parvus, mały cynodont z dużymi zębami, został znaleziony w Republice Południowej Afryki.
-
Badania tomografii komputerowej wykazały, że był zwierzęciem podziemnym i ryjącym, co mogło pomóc mu przetrwać wielkie wymieranie pod koniec permu.
-
Odkrycie opisano w „The Anatomical Record” jako jeden z najstarszych i najmniej znanych przykładów cynodontów, znany z jednej czaszki znalezionej w skałach triasu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zapewne nie tylko z powodu zagrażających mu drapieżników. W epoce późnego permu, czyli ponad 250 mln lat temu nie żyło się na Ziemi łatwo. Z jednej strony pewna część południowego kontynentu zwanego Gondwaną pokryta była lodem i mieliśmy tam spore zlodowacenie, ale z kolei ogromne obszary wnętrza dużego kontynentu Laurazji pokrywały niegościnne i spieczone pustynie. Przy wysokich temperaturach życie pod ziemią oznaczało także szukanie chłodu za dnia, z opcją wyjścia na żer w nocy.
Tak zapewne robił Cistecynodon parvus, którego szczątki znaleziono w Luiperdkop w prowincji Przylądkowej Wschodniej w Republice Południowej Afryki. To właśnie RPA jest tym państwem świata, w którym znajduje się najwięcej znalezisk z epoki permu, obok Rosji. To od rosyjskiego miasta Perm epoka wzięła swą nazwę. Ponad 250 mln lat temu Rosja z Europą i południowa Afryka leżały całkiem blisko siebie.
Naukowcy wykorzystali tomografię komputerową, aby zajrzeć do wnętrza skamieniałości i odtworzyć szczegóły czaszki, szczęki oraz anatomii wewnętrznej zwierzęcia. Cistecynodon niewątpliwie był cynodontem, ale – jak się okazuje – cynodontem bazalnym. Jednym z najbardziej prymitywnych, choć późnych.
Włosy na ciele, mleko – to byli przodkowie ssaków
O odkryciu pisze „The Anatomical Record”, gdzie czytamy, że cynodonty to te gady ssakokształtne, które w wypadku niektórych gałęzi najbardziej zbliżonych do ssaków (włosy na ciele, mleko dla młodych itd) ostatecznie dały początek przyszłym ssakom, a zatem także i ludziom. Cistecynodon parvus jest jednym z najbardziej zagadkowych i najmniej znanych cynodontów, znanym tylko z jednego okazu, a w zasadzie czaszki znalezionej w Afryce Południowej w skałach z epoki triasu.
Trias nastąpił około 250 mln lat temu, po zakończeniu epoki permu i tym samym całej ery paleozoicznej. Zakończeniu brutalnym, bo miało miejsce wtedy wielkie wymieranie, jedno z największych w dziejach Ziemi. Zgładziło większość zwierząt i utorowało drogę nowym, np. dinozaurom na lądzie, pterozaurom w powietrzu czy ichtiozaurom i plezjozaurom w wodzie. A jednak to straszne wymieranie przeżyło wiele zwierząt paleozoiku, w tym niektóre podziemne cynodonty takie jak Cistecynodon parvus. Wciąż stanowi zagadkę, jak to możliwe i odpowiedzią może być tryb życia tego zwierzęcia.
„Wyjątkowa budowa ucha wewnętrznego i budowa jamy czaszki tego gatunku wskazują ponad wszelką wątpliwość, że Cistecynodon parvus był zwierzęciem podziemnym i ryjącym” – opisują naukowcy z południowoafrykańskiego Uniwersytetu Witwatersrand w Johannesburgu. Możliwe, że jego wystające zęby nadawały się do drążenia podziemnych chodników, które pomagały przetrwać skwar ówczesnego świata, ale też dały schronienie w czasie wielkiego wymierania i pozwoliły je przetrwać.
Niektóre cynodonty dotrwały aż do epoki kredy
Przetrwać bardzo długo, bo nieliczne cynodonty przetrwały spory szmat ery kenozoicznej, aż do jury, a pojedyncze z nich dotrwały nawet do kredy. Konkurencja ze strony nowych zwierząt mezozoicznych takich jak dinozaury była duża, ale niektóre cynodonty i to potrafiły znieść.
Badania kości Cistecynodon parvus wskazały na to, że żył on w środkowym triasie, od 247 do 237 milionów lat temu. To okres, gdy dinozaury dopiero się kształtują, ale Ziemia i tak jest pełna wielu groźnych drapieżników takich jak archozaury podobne do krokodyli. Przez wiele milionów lat jednak jakoś dawał on sobie z nimi radę, kryjąc się zapewne szybko w norach.














