
Marta Kurzyńska, Interia: Czy spotkanie prezydenta z Wiktorem Orbanem to polityczny błąd?
Jadwiga Wiśniewska, europosłanka PiS:– Wizyta odbyła się w ramach obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, który ma już bardzo długą tradycję. Pan prezydent nie wziął udziału w żadnym wiecu politycznym.
W kluczowym momencie kampanii wyborczej takie gesty mają jednak ogromne znaczenie.
– Uważam, że trzeba kontynuować i pielęgnować właśnie przyjaźnie, które są tak głęboko zakorzenione i zapisane piękną kartą w naszej wspólnej historii.
Ale czy Wiktor Orban nie wystawił na próbę tej przyjaźni, bratając się z Putinem, blokując europejskie miliardy dla Polski i Ukrainy?
– My przede wszystkim chcemy zwrócić uwagę na fakt, że to pan prezydent jest ścigany przez Władimira Putina listem gończym za walkę o prawdę historyczną. Grozi mu za to pięć lat łagrów i przypisywanie mu, że poprzez kontakt z Orbanem wspiera Putina, jest po prostu totalną aberracją.
Może właśnie także z tego powodu nie powinien „bratać się” z przyjaciółmi Putina?
– Wizyta na Węgrzech w ramach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej nie jest brataniem się z przyjaciółmi Putina. Natomiast rozumiem, w jak trudnej sytuacji są dziś Węgry, które energetycznie uzależnione są niestety od Rosji.
Ale nie da się tego nie umieścić w kontekście obecnej sytuacji międzynarodowej.
– Wiktor Orban jest demokratycznie wybranym premierem na Węgrzech. Wiemy wszyscy, że trwa kampania, ale w żadnym wiecu politycznym prezydent Nawrocki nie wziął udziału.
– Kontestujemy również zaangażowanie Unii Europejskiej w karmienie ruskiego potwora, bo przecież cała polityka energetyczna Unii firmowana wcześniej przez Angelę Merkel opierała się na biznesach z Kremlem.
– I pragnę zwrócić uwagę, że już po zajęciu przez Rosję Krymu premier Tusk spotykał się z Orbanem.
Kontestujecie działania UE, a z drugiej strony nie kontestujecie tego, co robi Wiktor Orban?
– Przede wszystkim kontestujemy to, co robi Rosja. Prezydent Nawrocki w swoim wystąpieniu podkreślił wyraźnie, że Rosja Putina jest zagrożeniem egzystencjalnym dla Polski, dla wschodniej Flanki NATO i Unii Europejskiej.
– Węgry są członkiem Unii Europejskiej, mają swoją politykę gospodarczą i zagraniczną, a wizyta prezydenta Nawrockiego – podkreślę to po raz kolejny – odbyła się w ramach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.
Nie obawia się pani, że taki rozdźwięk w tej sprawie między prezydentem a premierem powoduje, że na Kremlu Putin zaciera ręce?
– Putin z pewnością zaciera ręce, po tym, jak von der Leyen sfinalizowała umowę UE-Mercosur, a to przecież państwa tej grupy są głównym odbiorcą rosyjskiej ropy i nawozów, więc pośrednio Unia Europejska będzie karmić tego ruskiego potwora, co potwierdza przykład importu rosyjskiej ropy do Brazylii – wzrost między 2022 a 2025 r. o 5000 proc.
– To także Brazylia jest największym na świecie importerem rosyjskich nawozów sztucznych.
Może gdyby prezydent był w stu procentach pewny, że przyjazd na Węgry to dobra decyzja, nie puściłyby mu nerwy?
– Prezydent spokojnie, odważnie i stanowczo podszedł do dziennikarza i zapytał go, czy słyszał jego wypowiedź, bo takie prowokacje naprawdę są bardzo niestosowne i bardzo nie na miejscu.
Polityczni przeciwnicy mówią, że nie utrzymał formatu prezydenckiego.
– Gdyby prezydent w swoim wystąpieniu nie podejmował tej kwestii jaką zbrodniczą bestią jest Putin, uznałabym, że dopytywanie ma jakikolwiek sens. Ale to była ustawka i prowokacja i dobrze, że prezydent energicznie zareagował.
Prawica coraz częściej kontestuje UE. Chcecie polexitu?
– To Donald Tusk w sposób celowy i świadomy straszy polexitem, dlatego że wie, iż jego główny rywal polityczny, czyli prezes Jarosław Kaczyński, nigdy nie chciał i nie chce wyprowadzić Polski z UE. Straszenie polexitem to budowanie Brauna i wszelkich skrajności.
Może to wy wpadacie w pułapkę, bo chcąc nie chcąc musicie trochę licytować się z Braunem?
– My się nie licytujemy. Nie będziemy grać w teatrze Tuska. Tusk mówi – polexit, to Braun podbija bębenek: wychodzimy z Unii, dogadamy się z Rosją. Mamy prorosyjskiego premiera.
– Był twarzą resetu z Rosją, do tej pory nie wyjaśnił o czym rozmawiał z Putinem na molo w Sopocie, dlaczego zgodził się na oddanie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej w ruskie ręce. Te pytania trzeba stawiać do końca jego politycznych dni. Nasz kandydat na premiera nie boi się konfrontacji. Ma ogromne umiejętności prowadzenia dyskusji.
Ale to w waszym środowisku padały hasła o „unijnej szmacie”.
– Mamy pełną świadomość znaczenia naszej obecności w Unii Europejskiej, ale chcemy Unii Europejskiej zasad i wartości. Chcemy, żeby Unię Europejską reformować, reformy są konieczne.
– Najlepiej to pokazuje sprawa Europejskiego Systemu Handlu Emisjami, który powinien zostać pilnie zrewidowany.
– Komisja Europejska zamówiła u byłego premiera Włoch i szefa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego raport o przyczynach spadku konkurencyjności Unii Europejskiej i z tego raportu jasno wynika, że w 2008 roku PKB Unii Europejskiej było nieco wyższe niż w Stanach Zjednoczonych. W 2022 było już o jedną trzecią niższe.
– Tak, bo w tym czasie wdrażana i realizowana była polityka klimatyczna Unii Europejskiej. Trzeba odejść od ETS, pozwolić na to, żeby Unia Europejska się rozwijała. Musimy również zażegnać kryzys migracyjny, postawić mocny akcent na rozwój nowoczesnych technologii.
– Niestety bardzo często w Parlamencie Europejskim debatujemy i głosujemy na przykład nad takimi sprawami, czy mężczyzna może urodzić dziecko.
– To po prostu pokazuje, że Unia Europejska stanęła absolutnie na głowie. Zamiast zajmować się najważniejszymi kwestiami, debatujemy o ideologii klimatyzmu i gender.
Wasz kandydat na premiera ten konflikt o UE również podsyca.
– W Parlamencie należymy do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Chcemy Europy Ojczyzn, a nie Europy bez Ojczyzn. Pan profesor Czarnek doskonale wie, w jakiej rodzinie politycznej jesteśmy. Diagnozujemy problemy i wskazujemy drogę wyjścia z marazmu, w jakim znajduje się Unia Europejska.
– Profesor Czarnek należy do tych ludzi, którzy mają rzadką umiejętność używania zwięzłego, dosadnego, czasem może nawet przerysowanego języka, ale to jest potrzebne w dyskursie politycznym, bowiem ma przeciwnika, takiego jak Tusk, który jest w stanie użyć wszelkich, także niegodnych chwytów retorycznych, który uważa, że można nas i naszych wyborców wyzywać od „zakutych łbów”.
– Będzie miał adekwatną odpowiedź na każdą swoją bezczelną wypowiedź. Nasz kandydat na premiera nie boi się konfrontacji. Ma ogromne umiejętności prowadzenia dyskusji.
To, dlaczego tak słabo wypada w sondażach?
– Ja nie wierzę sondażom. Zawsze byliśmy w nich niedoszacowani. Andrzejowi Dudzie i Karolowi Nawrockiemu również nie dawano żadnych szans. I wygraliśmy kolejne wybory.
– I teraz będzie dokładnie tak samo. Ja nawet cieszę się, że te sondaże nie wystrzeliły w górę. To nas mobilizuje do jeszcze większej pracy. Parlamentarzyści rozjeżdżają się po gminach, spotykają się z ludźmi, rozmawiają, słuchają, czego ludzie oczekują.
– Na pewno pan Braun potrafi wykorzystywać swoją obecność w Parlamencie Europejskim do tego, żeby podbijać cytowalność w polskich mediach.
– Ja nie mam z nim bezpośredniej interakcji, choć muszę przyznać, że w przeciwieństwie do niektórych posłów z partii rządzącej, pan Braun potrafi powiedzieć dzień dobry, co niektórych z KO przerasta.
A pani sobie wyobraża koalicję z Braunem?
– Jedyną szansą na to, żeby Polska znów się rozwijała, jest znaczące zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości i samodzielne rządy – będziemy właśnie o to walczyć.
A jeżeli staniecie przed wyborem: władza z Braunem albo brak władzy?
– To wtedy Tusk weźmie władzę z Braunem.
Skąd taki wniosek? To raczej polityczne science fiction.
– Przecież Tusk, lansując polexit, buduje Brauna, absolutnie. Ja stawiam ten zarzut publicznie Donaldowi Tuskowi, dlaczego buduje Brauna, który mówi, żeby dogadać się z Putinem i wyjść z UE. Tusk jest doświadczonym politykiem i w sposób cyniczny podpala nastroje polexitowe.
A wy, krytykując UE, nie budujecie Brauna?
– To, że my krytykujemy Unię Europejską, to nie znaczy, że uważamy, że należy z niej wychodzić. Trzeba ją zreformować, wyrzucić ETS do kosza. Chcemy, by instytucje unijne działały w granicach kompetencji przyznanych im w Traktatach.
– My nie przewidujemy koalicji z Braunem. Proszę zapytać Tuska, czy zamierza zrobić koalicję z Braunem, bo wywołując polexitowe nastroje gra w to, by wyborcy Prawa i Sprawiedliwości rozczarowani unijną polityką, przechodzili do mającego prokremlowskie sympatie Brauna.
– Pamiętajmy, że Tusk jest w koalicji z byłym komunistą, PZPR-owcem, Czarzastym, który nie potrafi sensownie wyjaśnić swoich towarzysko-biznesowych relacji z Rosjanami.
– Przecież to Tusk uczynił Czarzastego drugą osobą w państwie. To go definiuje. Proruskie konotacje Tuska są dla mnie bardzo oczywiste.
To nie są zbyt mocne słowa?
– Nie, biorąc pod uwagę jego politykę resetu „z Rosją taką, jaką ona jest” i fakt, że wskazał na stanowisko drugiej osoby w państwie Czarzastego, który wyrażał wdzięczność za „wyzwolenie” Polski przez Sowietów. Wolność przyniesioną na ruskich bagnetach. To jest cynik.
Rozmawiała Marta Kurzyńska





![Kłodzko – afera KO? Konrad Ciesiołkiewicz przestrzega [OPINIA] Kłodzko – afera KO? Konrad Ciesiołkiewicz przestrzega [OPINIA]](https://i.iplsc.com/-/000MJPM51M3IC85Y-C461.jpg)






