Sekret pod trawnikiem Białego Domu. Wojskowa budowa Trumpa

Inwestycja, łącząca luksus na powierzchni z zaawansowaną technologią pod ziemią, jest realizowana w ścisłej tajemnicy i kosztuje setki milionów dolarów – twierdzi NBC News. Ujawnił ją sam Trump w programie Air Force Once.

Z wypowiedzi prezydenta USA wynika, że wojsko buduje ogromny kompleks pod nową salą balową przy Białym Domu i że te prace już trwają. „Wyprzedziliśmy harmonogram” – pochwalił się Trump. Wedle jego słów sama sala balowa ma być częścią większej inwestycji, a to, co powstaje pod nią, jest elementem większego projektu.

Zobacz wideo Od 50 lat Izrael szukał w Białym Domu kogoś, kto zaatakuje z nim Iran

„Najlepsza sala na świecie”

Nowy obiekt ma otrzymać kuloodporne przeszklenia oraz dach odporny na atak dronów. Media donosiły już wcześniej o planowanym remoncie bunkra wojskowego pod Skrzydłem Wschodnim. Ta część Białego Domu została zburzona w październiku, by wybudować salę balową prezydenta kosztującą ponad 400 milionów dolarów, co wywołało krytykę wielu polityków oraz obrońców zabytków.

Trump powiedział reporterom w swoim niedzielnym wystąpieniu, że „sala balowa staje się w zasadzie tylko szopą na to, co jest pod nią budowane. Jednocześnie zachwalał plany budowy sali. – To bardzo ważne, bo to będzie z nami jeszcze długo i myślę, że będzie to najlepsza sala balowa na świecie – powiedział.

Prezent dla przyszłych pokoleń

Jak przypomina NBC News, sędzia federalny odrzucił pozew złożony przez organizację konserwatorów zabytków, którzy domagali się powstrzymania administracji Trumpa przed kontynuowaniem budowy. Narodowa Komisja Planowania Stolicy, która ma głosować nad planami budowy sali balowej w kwietniu, otrzymała mnóstwo negatywnych komentarzy publicznych na temat sali. Krytycy nazwali ją m.in. „przerażającą”, „haniebną” i „ohydną”.

Donald Trump oficjalnie ogłosił plany budowy nowej sali balowej przy Białym Domu 31 lipca 2025 roku. Jak uzasadniał, chodziło o zbyt małą pojemność obecnych wnętrz. „Biały Dom nie dysponuje przestrzenią wystarczająco dużą, by godnie gościć światowych przywódców i organizować ważne uroczystości państwowe” – stwierdził. Obecna Sala Wschodnia tzw. East Room mieści ok. 200 gości. Nowa ma pomieścić ich 650. Prezydent USA nazwał nowy projekt „prezentem dla przyszłych pokoleń”, „niezbędny od 150 lat”. Podkreślał też, że buduje go „z myślą o przyszłych administracjach i narodzie amerykańskim”.

Przeczytaj też: „Rosjanie do domu”. Hasło skandowane na Węgrzech wyjaśnia, dlaczego na finiszu przed wyborami Orbán jest tak nerwowy, a jego kampania tak toporna – pisze Anne Applebaum na Wyborcza.pl.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział