Zwrot w sprawie prokuratora Ostrowskiego. Wcześniej zawiesił go Bodnar

Michał Ostrowski został powołany na zastępcę prokuratora generalnego miesiąc po wyborach – które odbyły się 15 października 2023 r. – przez ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Wnioskował o to wtedy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

W lutym 2025 roku Ostrowski wszczął śledztwo ws. podejrzenia popełnienia „zamachu stanu” m.in. przez premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu. Postępowanie było reakcją na zawiadomienie prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Kilka dni później prokurator generalny i szef MS Adam Bodnar zawiesił Ostrowskiego w czynnościach na sześć miesięcy. Rzecznik dyscyplinarny powołany do zbadania sprawy wnioskował o przedłużenie tego zawieszenia, które było podtrzymywane przez Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym.

We wtorek (7 kwietnia) sąd powrócił do sprawy. Miał też m.in. przesłuchać Adama Bodnara, ale były minister nie stawił się ze względu na udział w pracy senackiej komisji. Według doniesień Radia Wnet Ostrowski wniósł o jego ukaranie. Sąd nie uwzględnił jednak wniosku. Uznał, że jest to nieuzasadniony środek przy pierwszym niestawieniu się świadka.


Zobacz wideo

Tusk zachęca do tankowania, a paliwa może zabraknąć

Sąd nie przedłużył zawieszenia Ostrowskiego

Jeden z pełnomocników prok. Ostrowskiego – mec. Bartosz Lewandowski – poinformował później, że Sąd Dyscyplinarny tym razem nie przedłużył zawieszenia prok. Ostrowskiego. „Zastępca prokuratora generalnego prok. Michał Ostrowski, po 14 miesiącach zawieszenia, wraca do pracy” – napisał Lewandowski na portalu X.

Rzeczniczka prasowa prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak potwierdziła we wtorek, że Sąd Dyscyplinarny zdecydował o nieprzedłużeniu trwającego do 10 kwietnia zawieszenia prok. Ostrowskiego w czynnościach służbowych. Dodała, że decyzja sądu jest zaskarżalna, a odwołanie się od niej możliwe będzie po poznaniu uzasadnienia wtorkowej decyzji, którego publikacja została odroczona na siedem dni.

Prok. Ostrowski napisał we wtorek na platformie X, że Sąd Dyscyplinarny podjął słuszną decyzję o nieprzedłużaniu jego „niebytu” w służbie prokuratorskiej. „Mam nadzieję, że mój jedyny przełożony PG Waldemar Żurek wkrótce wyznaczy mi zadania zgodne z moimi kwalifikacjami. Chcę służyć społeczeństwu i Polsce” – dodał.

Czytaj także: Sędzia Jakub Iwaniec, któremu Prokuratura Krajowa chce postawić zarzuty za jazdę po pijanemu, wrócił do orzekania. Z ustaleń „Wyborczej” wynika, że sędzia prowadzi cztery sprawy dotyczące nietrzeźwych lub odurzonych kierowców – pisze Ewa Ivanova na Wyborcza.pl.

„Zamach stanu”

Prok. Ostrowski został zawieszony, ponieważ – jak informowała Prokuratura Krajowa – zainicjował śledztwo ws. „zamachu stanu” bez uprzedniej rejestracji w systemie ewidencyjnym prokuratury. Wskazywano również, że zastępca PG m.in. przyjął pismo od prezesa TK, z którym „pozostaje w bliskich relacjach” i którego był podwładnym w latach 2016-2022 r. Wydał także postanowienie o wszczęciu śledztwa i wykonał dalsze czynności procesowe, „mając świadomość, że zawiadomienie ma wymiar polityczny”, że „nie istnieją podstawy do podejmowania czynności w trybie niecierpiącym zwłoki” oraz że „zachodzą podstawy do jego wykluczenia ze śledztwa”. Obecnie śledztwo dotyczące podejrzenia popełnienia „zamachu stanu” prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Konflikt dotyczący najwyższych władz polskiej prokuratury wiąże się ze zmianą – na początku 2024 r. – kierownictwa Prokuratury Krajowej, gdy ówczesny PG Adam Bodnar wręczył Dariuszowi Barskiemu, pełniącemu funkcję prokuratora krajowego, dokument stwierdzający, że przywrócenie go do służby ze stanu spoczynku „zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych”.

Jeszcze w styczniu 2024 r. prok. Ostrowski skierował do Prokuratury Regionalnej w Warszawie zawiadomienie w sprawie podejrzenia przestępstwa m.in. przez Bodnara w związku z – jak to określono – próbą odwołania prokuratora Barskiego. Pod koniec lipca 2024 r. prokurator z Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej umorzył śledztwo w tej sprawie, uznając, że „czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”, czyli nie stanowi przestępstwa.

Leszczyńska Nina (PAP)

Udział