
W poniedziałek (6 kwietnia) na terenie stawów przy ul. Narutowicza w Szczecinku (województwo zachodniopomorskie) wędkarz znalazł ludzką czaszkę. Na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła kolejne elementy szkieletu.
Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ewa Dziadczyk, na miejscu znajdował się „niemal cały szkielet”, w tym kości długie i miednica. Funkcjonariusze odkryli także fragmenty odzieży, między innymi skarpety i bieliznę.
Ludzkie szczątki w Szczecinku
Śledczy ustalili, że w miejscu, gdzie znajdowały się szczątki, w przeszłości nie było cmentarza. Prokuratura wykluczyła również, że pochodziły one z czasów II wojny światowej. – Aktualnie prowadzone są czynności w celu identyfikacji znalezionych szczątków ludzkich – powiedziała Dziadczyk. Wstępnie ustalono, że to szkielet mężczyzny.
Nieumyślne spowodowanie śmierci
– Okoliczności, w jakich zmarł, będą przedmiotem śledztwa prowadzonego w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci – zaznaczyła rzeczniczka. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Szczecinku.
Funkcjonariusze gromadzą materiał dowodowy na miejscu zdarzenia. Do czasu ich zakończenia, wstrzymane są prace rewitalizacyjne na terenie wspomnianych stawów przy ul. Narutowicza.
Czytaj także: Głowę dziewczyny, oddzieloną od reszty ciała, pochowano twarzą do ziemi. Antropolożka z Łodzi zrekonstruowała jej czaszkę. Dzięki temu dowiemy się, jak wyglądała tragicznie zmarła 15-latka – pisze Małgorzata Loeffler na Wyborcza.pl.
Domurat Inga (PAP)












