
W skrócie
-
Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu, zarzucając mu przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści osobistej.
-
Zarzuty dotyczą zatrudnienia członków jego sztabu wyborczego w nowej komórce Rządowego Centrum Legislacji, co miało skutkować stratami w wysokości 900 tys. złotych związanymi z wypłatami, delegacjami, noclegami i kosztami paliwa.
-
Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka PiS, nie przyznaje się do zarzutów i określa je jako bezpodstawne.
– Zarzut stawiany Krzysztofowi Szczuckiemu jest jeden: przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści osobistej – przekazał Interii prok. Skiba.
– Zarzut został postawiony w związku ze zmianą struktury Rządowego Centrum Legislacji, utworzeniem nowej komórki, w której zostały zatrudnione na osobiste polecenie Krzysztofa Szczuckiego osoby będące członkami jego sztabu wyborczego, które nie wykonywały żadnych prac na rzecz Rządowego Centrum Legislacji, a brały udział w kampanii wyborczej do Sejmu w 2023 roku – dodał rzecznik warszawskiej prokuratury.
Jak zaznaczył „łączna suma strat wynikająca z pensji wypłacanych tym osobom, jak również delegacji, noclegów i kosztów paliwa w związku z wzięciem udziału w 82 różnych spotkaniach wyborczych na rzecz Krzysztofa Szczuckiego to 900 tys. złotych„.
Za zarzucane Krzysztofowi Szczuckiemu przestępstwo grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura: Jest akt oskarżenia wobec Krzysztofa Szczuckiego
Krzysztof Szczucki sprawował funkcję szefa Rządowego Centrum Legislacji w latach 2020-2023. Stawiane mu zarzuty były jedną z przesłanek, na podstawie których Państwowa Komisja Wyborcza podjęła decyzję o odebraniu Prawu i Sprawiedliwości finansowania z budżetu państwa. Sprawa wyszła na jaw po wewnętrznym audycie w RCL, w ramach którego wykryto nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z budżetu Centrum.
Sam Szczucki jest posłem PiS od 2023 roku, jednak został zawieszony w prawach członka partii, a jego sprawą ma zająć się rzecznik dyscyplinarny partii.
„Krzysztof Szczucki dobrowolnie zrzekł się immunitetu poselskiego, co pozwoliło na przedstawienie mu zarzutu, przesłuchanie w charakterze podejrzanego a następnie skierowanie aktu oskarżenia” – przekazała prokuratura.
Szczucki nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. – Ten zarzut jest bezpodstawny. Rządowe Centrum Legislacji pod moim kierownictwem funkcjonowało w sposób prawidłowy i rzetelny – mówił w marcu ubiegłego roku.













