
Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 kwietnia, chwilę po północy, na ul. Browarnej w Elblągu. Straż Miejska podała w komunikacie, że mężczyzna poruszał się białym Audi i rozkładał opony na trzech pasach ruchu. W swoim wpisie zaznaczyła też, że gdy inni kierowcy usuwali przeszkody z jezdni, wracał i ponownie ustawiał opony na drodze. „Jakby czekał, aż dojdzie do tragedii” – piszą funkcjonariusze.
„Rozkładał opony na trzech pasach ruchu, tworząc śmiertelną pułapkę dla niczego nieświadomych kierowców. To nie był przypadek. To było świadome działanie” – czytamy w komunikacie Straży Miejskiej. Strażnicy podkreślają, że mogło to doprowadzić do poważnego wypadku, a nawet śmierci niewinnych ludzi.
Elbląg. „Zemścił się” pod wpływem alkoholu
Komenda Miejska Policji w Elblągu podała, że mężczyzna w chwili popełnienia był pod wpływem alkoholu. Na szczęście nie doszło do wypadku ani kolizji. Funkcjonariusze ukarali go mandatem w wysokości 2500 zł za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Wcześniej komunikat w tej sprawie opublikowała elbląska Straż Miejska. Poinformowała, że po apelu sprawca sam zgłosił się do strażników. Według miejskich funkcjonariuszy został ukarany dwoma mandatami: poza tym od policji, otrzymał także karę w wysokości 500 zł od straży miejskiej za zanieczyszczenie miejsca publicznego.
– Mężczyzna wyjaśniał, że ktoś notorycznie podrzuca mu opony pod garaż. Feralnej nocy, będąc pod wpływem alkoholu, postanowił się zemścić i rozłożył podrzucone opony na drodze – poinformował w rozmowie z TVN24 Krzysztof Nowacki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Czytaj także: Podejrzewany o jazdę po pijanemu Iwaniec sądzi kierowców oskarżonych o to samo – pisze Ewa Iwanowa na Wyborcza.pl.
Redagowała Wiktoria Beczek












