
W skrócie
-
Kirył Dmitrijew, określony jako bliski współpracownik Władimira Putina, skomentował wyniki wyborów na Węgrzech, zapowiadając 'przyspieszenie upadku UE’.
-
Tommy Robinson, brytyjski skrajnie prawicowy aktywista, stwierdził, że zwycięstwo Tiszy oznacza 'upadek’ Węgier.
-
W wyborach parlamentarnych na Węgrzech TISZA zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie, partia Fidesz prawdopodobnie 55, a Mi Hazank sześć.
Brytyjski skrajnie prawicowy aktywista Tommy Robinson skomentował wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. W jego ocenie zwycięstwo Tiszy, której liderem jest Peter Magyar, jest równoznaczne z „upadkiem” kraju.
„Węgry upadły” – napisał, dodając, że spotka je los „Londynu, Paryża czy Berlina”. „Śmierć Europy się rozprzestrzenia” – dodał publicysta.
Na jego wpis na platformie X odpisał rosyjski biznesmen i dyrektor Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, Kirył Dmitrijew. Bliski współpracownik Władimira Putina stwierdził, że wygrana Magyara „tylko przyspieszy upadek Unii Europejskiej.
„Za cztery miesiące zobaczysz, że mam rację” – zapowiedział Dmitrijew.
Wybory na Węgrzech. Zagraniczne media: Putin będzie się wściekał
Rosja, podobnie jak USA, udzieliła wcześniej poparcia Viktorowi Orbanowi. Jak oceniają teraz zagraniczne media, porażka dotychczasowego premiera Węgier jest dla przywódców obu krajów ciosem.
Zdaniem niemieckiego „Die Zeit” Magyar „bezlitośnie zdemaskował kłamstwa i teorie spiskowe kliki Orbana” a Europejczycy mogą odetchnąć.
Gazeta podkreśla, że „notoryczny zawalidroga” nie będzie już torpedował szczytów UE, Ukraina dostanie wreszcie zablokowany kredyt w wysokości 90 mld euro, a prezydent Rosji Putin będzie się wściekał z powodu utraty najpewniejszego sojusznika w Brukseli. Skompromitowany jest też prezydent USA, który uporczywie nawoływał do głosowania na Orbana.
Węgry. Orban stracił władzę po 16 latach. Ogromne poparcie dla Tiszy
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbyły się w niedzielę. Do tej pory przeliczone zostało 98.93 proc. głosów, a wyniki pokazały, że TISZA może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie, osiągając tym samym większość konstytucyjną.
Fidesz, którego liderem jest dotychczasowy premier Węgier Viktor Orban, otrzyma prawdopodobnie 55 mandatów. W Zgromadzeniu Narodowym znajdzie się także miejsce na reprezentowane przez sześciu parlamentarzystów ugrupowanie Mi Hazank.












