Magyar o Ukrainie w UE. „Nie popieramy przyspieszonego przyjęcia”

Peter Magyar odniósł się do sprawy członkostwa Ukrainy w UE podczas poniedziałkowego briefingu w Budapeszcie. Lider Tiszy oświadczył, że jego ugrupowanie nie poprze szybkiej ścieżki dla Kijowa. – Mogę wam powiedzieć, co od samego początku mówimy: nie popieramy przyspieszonego przyjęcia Ukrainy na członka UE – powiedział. Dodał też, że „nie może tak być, że kraj, który jest w stanie wojny, zostanie przyjęty do Unii Europejskiej”.

Ukraina bez szybkiej ścieżki do UE

Magyar zaznaczył, że Ukraina powinna przejść dokładnie tę samą procedurę co inne państwa starające się o wejście do Wspólnoty. – Po prostu Ukraina musi przejść przez te same procedury przez które wszyscy przeszli. Wszystkie rozdziały musi spełnić – mówił. Reuters podał ponadto, że podobnie jak większość unijnych stolic, Budapeszt nie zamyka drogi do członkostwa, ale nie widzi dziś realnej możliwości szybkiej akcesji. AP odnotowała z kolei, że równocześnie Magyar deklaruje bardziej kompromisowe niż Viktor Orban podejście do unijnych decyzji, dotyczących pomocy dla Ukrainy.

Zobacz wideo W USA chcą wyciągnąć Polskę, Włochy, Austrię i Węgry z UE

Magyar mówi też o referendum

Lider partii TISZA dodał, że nawet gdyby Ukraina spełniła wszystkie warunki, ostateczna decyzja na Węgrzech mogłaby zostać poddana pod referendum. – I jeżeli rzeczywiście Ukraina to wszystko spełni, to na Węgrzech po prostu będziemy mieli referendum w tej sprawie: czy przyjąć Ukrainę – oświadczył. Zarazem zaznaczył, że „to nie jest najbliższa przyszłość”. 

Media podkreślają, że wypowiedź Magyara pokazuje, że po zmianie władzy w Budapeszcie nie dojdzie do automatycznego odwrócenia wszystkich węgierskich stanowisk wobec Ukrainy. Euronews zwrócił uwagę, że przyszły premier mówi o Ukrainie jako o „ofierze tej wojny”, ale jednocześnie zachowuje twarde stanowisko w sprawie tempa integracji z UE. To ważne także dlatego, że temat Ukrainy był jednym z głównych wątków kampanii Orbana, który blokował część unijnych decyzji dotyczących wsparcia dla Kijowa.

Orbán swoich ludzi umieścił w wielu miejscach. Przywrócenie niezależności tych instytucji będzie dużym wyzwaniem nawet przy konstytucyjnej większości – ocenia Dávid Vig, dyrektor Amnesty International Hungary w rozmowie z Anną Wyrwik. Czytaj na Wyborcza.pl

Udział