
Komunikat dotyczy rosyjskich uderzeń rakietowych na terytorium Ukrainy. Wojsko podkreśliło, że działania mają charakter prewencyjny i służą zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ zaznaczyło, że na bieżąco monitoruje sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.
Wojsko uruchomiło procedury po rosyjskich uderzeniach
Z komunikatu wynika, że zgodnie z obowiązującymi procedurami uruchomiono siły i środki pozostające w dyspozycji Dowódcy Operacyjnego RSZ. „Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji” – czytamy. W praktyce oznaczało to poderwanie dyżurnej pary myśliwskiej i samolotu wczesnego ostrzegania, a także postawienie naziemnych systemów obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego w stan wyższej gotowości.
To kolejny taki alarm w ostatnich tygodniach. 3 kwietnia Dowództwo Operacyjne RSZ informowało o podobnym operowaniu lotnictwa wojskowego w związku z rosyjskimi nalotami na Ukrainę. Wtedy po zakończeniu działań wojsko podało, że nie zaobserwowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Podwyższona gotowość przy granicy z Ukrainą
„Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów” – przekazało DORSZ. Tego typu komunikaty pojawiają się zwykle wtedy, gdy Rosja prowadzi zmasowane ataki na cele położone bliżej zachodniej części Ukrainy. Polskie służby wojskowe uruchamiają wtedy osłonę przestrzeni powietrznej, by ograniczyć ryzyko dla terenów przygranicznych i zapewnić szybką reakcję w razie zagrożenia. Na razie wojsko nie poinformowało o naruszeniu granicy Polski.
Polska zamyka lotniska
Ponadto w związku z masowym rosyjskim atakiem na Ukrainę podjęto także decyzję o zamknięciu dwóch lotnisk w Polsce. „W związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze” – poinformowała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
„Giertycha nikt nie ruszy, wszyscy się go boją”. Tusk zajął się mecenasem i wydał pierwszy zakaz – pisze Arkadiusz Gruszczyński na Wyborcza.pl.










