
Przeciętny Polak pracuje na swoją emeryturę z ZUS przez całe zawdowe życie. Liczy się każda składka i każdy rok pracy. Uzbierana pula jest dzielona przez ilość miesięcy z reszty życia wyliczonej przez GUS i chętnie statystycznie zawyżanej. W rezultacie wychodzi mało – ułamek ostatniej pensji.
Ale są w Polsce przepisy, które pozwalają strażakom, policjantom, agentom wywiadu oraz innym służbom mundurowym na ostatniej prostej tak podkręcić sobie emeryturę, że w rezultacie jest wyższa niż pensja. Korzystają z tego systemowo i na całego. Jak do tego doszło?
Odrębny system emerytalny z MSWiA
Służby mundurowe w Polsce mają własny, odrębny system emerytalny od lutego 1994 roku – zadba l o to rząd Waldemara Pawlaka (PSL). Od tej pory zgodnie prze pisami, w okresie służby funkcjonariusze nie są objęci obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym w ZUS. Ich świadczenia są finansowane bezpośrednio z budżetu państwa. Składamy się na nie wszyscy. Według danych przytoczonych przez resort spraw wewnętrznych, średnia emerytura mundurowa wynosiła w 2025 roku około 6,9 tys. zł brutto. To o wiele więcej niż w ZUS – 4 045,20 zł brutto. Skąd ta różnica?
Pozwalają na to obowiązujące przepisy, zgodnie z którymi mundurowi, którzy wstąpili do służby przed 2013 roku, mają wysokość emerytury uzależnioną od wysokości ostatniej pensji. Ich świadczenie maksymalnie sięga nawet 75 proc. ostatniego wynagrodzenia.
Dr Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej wprost ocenił taki mechanim dla Gazety Wyborczej: „Ten zapis jest wykorzystywany do gigantycznego zwiększania emerytur, za które płacą inni obywatele”. Z kolei dr Łukasz Wacławik z AGH tłumaczy, że przełożeni często godzą się na takie rozwiązania, ponieważ nie obciąża ono bezpośrednio ich budżetów, a koszt przenoszony jest na cały system.
Sztuczne pompowanie oststniej mundrowej pensji
Co trzeba zrobić? Na ostatniej prostej przed emeryturą wystarczy sztucznie awansować i otrzymać wysokie dodatki do pensji. Przełożeni się na to zgadzają, bo wysoka pensja jest przez krótki czas i nie zostaje w budżecie na stałe.
Luka w prawie została nieco załatana. Mundurowi, którzy wstąpili do służby po 1 stycznia 2013 roku, muszą już pracować dłużej, bo nie 15 a 25 lat. Ponadto ich emerytura jest wyliczana z ostatnich 10 lat, a nie ostatniej pensji.












