Kosiniak-Kamysz o odejściu Cenckiewicza z BBN: Akcja obliczona na promocję książki

Sławomir Cenckiewicz zrezygnował ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Pisaliśmy w Gazeta.pl, że obowiązki Cenckiewicza przejmie jego dotychczasowy zastępca, generał brygady Andrzej Kowalski. Kosiniak-Kamysz w rozmowie z dziennikarzami wyraził gotowość do współpracy z nowym szefem BBN.

Władysław Kosiniak-Kamysz o „zamieszaniu wokół BBN”

Dziennikarze zapytali szefa MON o rezygnację Cenckiewicza w piątek 24 kwietnia podczas briefingu w Krakowie. – Wydaje się, że ta cała akcja była obliczona na promocję tej książki, którą dzisiaj pan Cenckiewicz publikuje, i całe to zamieszanie wokół BBN było po to, żeby wypromować książkę, a nie po to, żeby dbać o bezpieczeństwo – ocenił.

Zobacz wideo PSL – partia chłopska, która przegrywa na wsi

Sławomir Cenckiewicz skrytykował rząd

Cenckiewicz przekazał, że podjął decyzję o rezygnacji ze stanowiska szefa BBN w związku z „bezprawnymi działaniami rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów”. Dodał, że rząd „bezpodstawnie odbiera mu prawo dostępu do informacji niejawnych”.

Cenckiewicz zapowiedział też, że „powraca nie tylko do roli badacza przeszłości i wykładowcy akademickiego, ale przede wszystkim publicysty i komentatora politycznego”, a ponadto zamierza wspierać kandydata PiS na przyszłego premiera Przemysława Czarnka.

Sprawa poświadczeń bezpieczeństwa Cenckiewicza

W lipcu 2024 roku Służba Kontrwywiadu Wojskowego cofnęła Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa wymagane przy dostępie do informacji niejawnych. Cenckiewicz złożył skargę, a 17 czerwca zeszłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje SKW. 5 sierpnia Kancelaria Premiera wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroków WSA. 15 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny je oddalił.

Karol Nawrocki chce odtajnić dokument ws. likwidacji WSI

W czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu „bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych”. Prezydent przekazał dokument marszałkom Sejmu i Senatu do zaopiniowania. Wcześniej Nawrocki zadeklarował, że upubliczni aneks, jeśli nie będzie przeciwwskazań prawnych.

Kosiniak-Kamysz odniósł się w piątek do zapowiedzi dotyczącej dokumentu ws. likwidacji WSI. Zwrócił uwagę, że Lech Kaczyński i Andrzej Duda nie zdecydowali się na jego odtajnienie.

– To jest kwestia już pana prezydenta. Nie wiem, czy ktoś poza historykami będzie żył tą sprawą, ale mam nadzieję, że żadne decyzje nie spowodują, że bezpieczeństwo Polski będzie narażone na szwank – zaznaczył szef MON.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział