
– Nie można nigdy ufać, że radykalni następcy Aliego Chameneiego, najwyższego przywódcy Iranu, zabitego na początku wojny, dotrzymają jakichkolwiek obietnic albo porozumień – podkreślił szef komisji sił zbrojnych Senatu USA Roger Wicke.
Amerykański polityk zwrócił się do Trumpa. Chce wznowić ataki na Iran
– Nasz naczelny dowódca sił zbrojnych powinien rozkazać swoim doświadczonym dowódcom wojskowym, by dokończyli niszczenia irańskich konwencjonalnych zdolności militarnych i wyeliminowali wszelkie pozostałości ich programu nuklearnego – napisał w serwisie X.
– To jedyny sposób na zapewnienie długotrwałej stabilności w tym regionie – podkreślił senator.
Szef komisji w Senacie wydał takie oświadczenie w przeddzień zapowiedzianego przez Biały Dom wylotu do Pakistanu wysłanników Trumpa: Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera. Ma tam odbyć się kolejna runda rozmów pokojowych USA i Iranu.
Jak ocenił portal Hill, wpis Wickera jest sygnałem o rosnącym pesymizmie wśród republikanów w Senacie w sprawie prawdopodobieństwa osiągnięcia porozumienia pokojowego, które miałoby doprowadzić do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz bez konieczności prowadzenia dalszych działań militarnych przez USA.
Ograniczenia czasowe dotyczące prowadzenia wojny bez zgody Kongresu
Donald Trump ma czas do 1 maja na uzyskanie zgody Kongresu na prowadzenie wojny z Iranem. Tego dnia mija bowiem 60-dniowy termin dopuszczalnych działań bez autoryzacji. W opinii amerykanisty z UW prof. Bohdana Szklarskiego Trump nie czuje żadnej presji ze strony prawa i zignoruje tę datę.
Ustawa o uprawnieniach wojennych (War Powers Resolution) z 1973 roku nakłada na prezydenta USA ograniczenia czasowe dotyczące prowadzenia wojny bez zgody Kongresu. Przywódca ma obowiązek powiadomić parlament o rozpoczęciu walk w ciągu 48 godzin. Jeśli Kongres w ciągu następnych 60 dni nie wyda zgody na użycie sił zbrojnych przez prezydenta lub nie wypowie wojny, przywódca zobowiązany jest do natychmiastowego przerwania operacji militarnych i wycofania sił z rejonu konfliktu.
Pierwsze ataki wojsk amerykańskich i izraelskich na Iran rozpoczęły się 28 lutego. Trump powiadomił Kongres o rozpoczęciu operacji 2 marca. 60-dniowy okres, kiedy może on prowadzić wojnę w Iranie bez zgody, minie 1 maja.
Zdaniem amerykanisty z Uniwersytetu Warszawskiego, Trump wykorzysta przysługujące mu prawo do jednorazowego wydłużenia tego okresu o kolejne 30 dni, czyli do 31 maja. Według litery prawa prezydent musi złożyć pisemny wniosek o przedłużenie tego czasu, który powinien być uzasadniony możliwością bezpiecznego wycofania się wojsk amerykańskich z operacji. Prawo to nie upoważnia go do kontynuowania działań ofensywnych.
„Nie ma nikogo, kto by pozwał prezydenta do sądu za złamanie tego prawa”
– Trump nie jest człowiekiem, który by odczuwał presję ze strony przepisów, prawa, tradycji czy zwyczaju. Jest on politykiem, który tworzy rzeczywistość i tylko to się dla niego liczy, a nie zastane reguły i ograniczenia – ocenił w rozmowie z PAP Szklarski.
Przyznał, że amerykańskiego przywódcę nie ograniczają w tym działaniu żadne sankcje. – Nie ma nikogo, kto by pozwał prezydenta do sądu za złamanie tego prawa. Może go osądzić jedynie historia. Może to być także powód do impeachmentu i w następstwie usunięcia go z urzędu, ale do tego potrzebny jest odpowiedni układ sił w Kongresie, a obecnie zarówno Izba Reprezentantów, jak i Senat są w rękach Republikanów – wyjaśnił Szklarski.
Spotkanie komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów dopiero pod koniec maja
W opublikowanym w środę artykule tygodnika „Time” napisano, że od początku wojny na Bliskim Wschodzie w Kongresie nie zorganizowano żadnej publicznej debaty poświęconej temu tematowi. Politycy, zarówno ze strony Republikanów, jak i Demokratów, przyznali w rozmowach, że brakuje im rzetelnych wiadomości o przebiegu działań wojennych, mimo że kraj odczuwa zarówno polityczne, jak i gospodarcze konsekwencje tej wojny.
Magazyn przypomniał, że zaplanowane spotkanie komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów, w której mają uczestniczyć wysocy rangą dowódcy wojskowi, zostało przełożone na koniec maja, co odsuwa w czasie szansę na uzyskanie informacji dotyczących celów i kosztów operacji militarnej.
Trump o zakończeniu wojny: Nie poganiajcie mnie
Sam Trump w czwartek powiedział reporterom w Białym Domu, że nie będzie ulegał presji związanej z terminem zakończenia wojny. – Nie poganiajcie mnie. (…) Byliśmy w Wietnamie jakieś 18 lat, byliśmy w Iraku przez wiele, wiele lat (…), uczestniczyliśmy przez cztery i pół, prawie pięć lat w II wojnie światowej. Ja to robię (prowadzę wojnę w Iranie – red.) od sześciu tygodni – stwierdził prezydent. Wcześniej poinformował, że przedłużenie zawieszenia broni z Iranem jest bezterminowe.
Natalia Dziurdzińska, Marta Zabłocka (PAP)
Redagował Jan Latała












