
Gigantyczny pożar wybuchł w środę. Z powodu ilości dymu zdecydowano się na ograniczenie ruchu lotniczego w kilku regionach.
Media informują, że gaszenie ognia jest utrudnione z powodu znajdujących się na poligonie pocisków i innych materiałów wybuchowych.
W czwartek rano ewakuowano lotnisko Kempen na południu kraju.
Sekretarz obrony Holandii: Strażacy utrzymują ogień pod kontrolą
Z rządowych komunikatów wydanych w czwartek wynika, że władze wciąż nie znają przyczyny pożaru. Ministerstwo obrony Holandii sonduje możliwość jego wybuchu z powodu trwających tam ćwiczeń wojskowych.
„Ogromne podziękowania dla wszystkich strażaków i służb ratunkowych, którzy pracują dzień i noc, gasząc pożary na terenach wojskowych. W trudnych warunkach udaje im się utrzymać ogień pod kontrolą. W tej sprawie pozostajemy w ścisłym kontakcie z lokalnymi władzami” – przekazał sekretarz obrony Holandii Derk Boswijk.
Według medialnych doniesień płonie obszar obejmujący około 500 ha.
Susza na terenach wojskowych. Resort obrony chce zmiany procedur
Chociaż przyczyna wybuchu ognia nie została jeszcze ustalona, to władze nie mają wątpliwości, że za błyskawiczne rozprzestrzenianie się ognia odpowiadała susza.
Holenderskie ministerstwo obrony przekazało, że rozważa zmianę procedur związaną z przeprowadzaniem ćwiczeń wojskowych w sezonie przedłużających się susz.
Równolegle trwa dochodzenie w celu ustalenia, czy wszystkie protokoły bezpieczeństwa zostały prawidłowo zastosowane.












