Izraela nie interesują negocjacje pokojowe? Netanjahu: Wojna się nie skończyła

W pierwszym wywiadzie udzielonym amerykańskiej telewizji od wybuchu wojny z Iranem, wyemitowanym w sobotę w programie „60 Minutes”, Netanjahu zaznaczył, że operacja militarna przyniosła wiele rezultatów, ale nie zakończyła się. Jako powody wskazał brak usunięcia z Iranu wzbogaconego uranu oraz ośrodków jego wzbogacania, a także zakończenia programu rakietowego oraz istnienie bojówek wpieranych przez Teheran. 

Zapytany o sposób usunięcia wysoko wzbogaconego uranu,Netanjahu odpowiedział krótko: „Wchodzisz i zabierasz go”. Dodał, że prezydent Trump powiedział mu, że chce tam wejść, a fizyczne wykonanie takiej operacji nie stanowi problemu – pod warunkiem istnienia porozumienia. Odmówił jednak podania harmonogramu i szczegółów dotyczących ewentualnych działań militarnych w przypadku braku umowy.

Zobacz wideo Izrael wprowadził karę śmierci tylko dla Palestyńczyków

Natanjahu wyklucza Liban z porozumienia 

Premier Izraela jednoznacznie odrzucił możliwość powiązania zawieszenia broni z Iranem z zakończeniem działań przeciwko libańskiemu Hezbollahowi. Stwierdził, że Iran chciałby takiego połączenia, aby Hezbollah mógł nadal „torturować Liban” i ostrzeliwać izraelskie miasta. Na pytanie, czy nie zgodzi się na to nawet na prośbę prezydenta Trumpa, odpowiedział: „On rozumie, co mówię”.

Netanjahu wyraził przekonanie, że upadek irańskiego reżimu oznaczałby koniec Hezbollahu, Hamasu i prawdopodobnie Huti. Przyznał jednocześnie, że obalenie reżimu w Teheranie jest możliwe, ale nie gwarantowane.

W kontekście doniesień „New York Timesa”, według których miał przekonywać Trumpa w Białym Domu 11 lutego, że wspólna operacja amerykańsko-izraelska doprowadzi do zmiany reżimu w Iranie, Netanjahu zaprzeczył, by gwarantował powodzenie i zaznaczył, że obaj rozumieli ryzyko. Przyznał natomiast, że obaj z Trumpem uzgodnili, że ryzyko działania jest mniejsze niż ryzyko bezczynności.

Możliwy koniec pomocy wojskowej USA dla Izraela 

Jednym z najbardziej zaskakujących wątków wywiadu była deklaracja Netanjahu o chęci zakończenia amerykańskiej pomocy wojskowo-finansowej. Izrael otrzymuje obecnie 3,8 mld dol. rocznie w ramach porozumienia z USA. Netanjahu zaproponował rozłożenie procesu na dekadę. Podkreślił, że chce rozpocząć go natychmiast, „nie czekając na następny Kongres”, sygnalizując, że ma świadomość o spadającym poparciu dla Izraela w społeczeństwie amerykańskim.

Według badania instytutu Pew 60 proc. dorosłych Amerykanów ma negatywny stosunek do Izraela. Jest to wzrost o niemal 20 punktów procentowych w ciągu czterech lat.

Spadek poparcia dla Izraela przypisał niemal wyłącznie manipulacji w mediach społecznościowych, które nazwał „ósmym frontem wojny”, przyznając jednocześnie, że Izrael „nie radzi sobie dobrze na froncie propagandowym”.

Oskar Górzyński (PAP)

Redagowała Kamila Cieślik

Udział