
Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu „Interia bliżej świata” publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. Założony w 1976 r. dziennik „El Pais” od samego początku wyznacza standardy dziennikarstwa w Hiszpanii. Z przytupem wszedł w erę cyfrową i jest hiszpańskojęzycznym liderem subskrypcji.
Ukończyła studia jako ekspertka ds. handlu i pracowała w dziale sprzedaży firmy kosmetycznej. Przez trzy lata uczyła się solfeżu, a przez cztery lata gry na fortepianie. Była wolontariuszką w fundacji Harena (działającej na rzecz budowy bardziej sprawiedliwego społeczeństwa – red.). Uwielbia technologię, lubi malować obrazy i wychowała sześcioro dzieci, które dały jej 14 wnuków. Podczas spotkań rodzinnych wnuki śpiewają jej: „Babcia na prezydenta!”.
90-letnia María Luz Gómez jest liderką listy wyborczej partii Dla Sprawiedliwszego Świata (M+J) w wyborach do parlamentu Andaluzji z okręgu Malaga. Pod hasłem „Z Marią Luz do parlamentu andaluzyjskiego” ugrupowanie chce poprawić swój wynik z 2022 roku, kiedy to uzyskało zaledwie 542 głosy w tej prowincji i 3418 w całej wspólnocie autonomicznej, zajmując 10. miejsce pod względem liczby głosów.
Sama Luz Gómez jest jednak optymistką i wierzy, że ma szansę, „ponieważ jest wiele osób, które potrzebują, by je wysłuchano, a my chcemy dać im głos” – zapewnia.
90-letnia kandydatka na prezydenta Andaluzji. „Szybko się zaangażowała”
Jej rodzice mieszkali w Maladze, ale ona urodziła się w Granadzie, ponieważ matka wolała, by córka przyszła na świat w jej rodzinnych stronach. Był lipiec 1935 roku, stanowisko premiera Hiszpanii piastował Alejandro Lerroux. Był to okres Drugiej Republiki Hiszpańskiej.
Po ukończeniu studiów jako ekspertka ds. handlu wzięła ślub i zamieszkała w Kordobie ze swoim mężem, inżynierem rolniczym, który zmarł trzy lata temu. Tam urodziło się ich sześcioro dzieci.
– Przychodziły na świat prawie jedno po drugim. Kiedy urodziło się czwarte, pierwsze miało zaledwie trzy lata. To była niezła zabawa – wspomina z radością.
W każdy weekend chodzili na plażę, a kiedy rodzina się powiększyła, potrzebowali więcej miejsca, by nie przeszkadzać dziadkom. Wybrali działkę położoną na skale w Rincón de la Victoria – gminie sąsiadującej ze stolicą prowincji Malaga – ponieważ wiedzieli, że nikt nie będzie mógł im odebrać pięknego widoku. Dzisiaj morze jest w tym samym miejscu, ale pojawiło się kilka nowych bloków i setki domów, nie pozostawiając ani centymetra wolnej przestrzeni. Znajduje się tam też kilka kortów tenisowych, z których rano dochodzą odgłosy uderzeń forhendowych i bekhendowych.
– Morze to moje życie – mówi kobieta, stojąc na balkonie.
Zamieszkali tu kilka dni przed wprowadzeniem lockdownu, kiedy to małżeństwo postanowiło raz na zawsze zakończyć swój etap życia w Kordobie. Również ich dzieci stopniowo przenosiły się do Malagi. Jedna córka, Lorena Martínez, pewnego dnia poznała parę działaczy z partii Dla Sprawiedliwszego Świata (M+J). Opowiedziała o tym swojej mamie, a jej oczy natychmiast rozbłysły.
– W polityce nigdy nie było takich wartości – wspomina Gómez z energią, która wydaje się nieskończona. – Prezentowali idee szacunku, edukacji, zrozumienia, dialogu. Rozumieli, że żyjemy we wspólnocie – podkreśla.
– Bardzo szybko się zaangażowała i wkrótce została liderką grupy seniorów w partii, z którymi teraz regularnie spotyka się na wideokonferencjach przez Zoom – podkreśla Lorena, która towarzyszy matce na liście wyborczej wraz z inną córką, Nurią, i wnukiem Luisem. Dwóch innych członków rodziny jest na liście rezerwowej.
María Luz Gómez o ejdżyzmie
Jej ugrupowanie polityczne jest jedną z 13 partii biorących udział w wyborach we wszystkich ośmiu prowincjach Andaluzji i liczy około 250 członków w tej wspólnocie autonomicznej oraz 900 w całej Hiszpanii.

Źródła partyjne wyjaśniają, że Gómez wybrano na liderkę listy, ponieważ jest „bardzo zaangażowana” w projekt i podziela cel, jakim jest tworzenie polityki z myślą o marginalizowanych grupach.
– Jej styl bycia jest bardzo podobny do naszego – podkreśla to same źródło.
– My nie tracimy ani sekundy na krytykę, a zamiast tego poświęcamy się pracy – mówi Gómez, zanim przechodzi do wypowiedzi o bardziej politycznym charakterze.
– Nie rozumiem dyskryminacji ze względu na wiek, tego, że osoby powyżej 50. roku życia nie są cenione, a przecież wiek to tylko liczba. Osoby starsze mogą wiele wnieść do społeczeństwa, mają doświadczenie, przeżyły wiele. Młodzież może się od nich ogromnie wiele nauczyć, ale także pomóc im dostosować się do tego technologicznego świata – podkreśla.
Kwestia ta zajmuje ważne miejsce w programie wyborczym jej postępowej partii. Dokument przewiduje wzmocnienie usług socjalnych, przeciwdziałanie ubóstwu, konkretne rozwiązania dla grup znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, zwiększenie inwestycji w służbę zdrowia i mieszkania komunalne oraz karanie spekulacji. Przewiduje również bezpłatny transport publiczny.
A co po ewentualnym zwycięstwie?
A co gdyby Gómez została prezydentem Andaluzji? – Moim pierwszym krokiem byłby dialog, rozmowa ze wszystkimi, porozumienie się z innymi i priorytetowe traktowanie tych, którzy najbardziej tego potrzebują – mówi, proponując wspólne śniadanie z obecnym prezydentem Andaluzii Juanem Manuelem Moreno Bonillą, sekretarz generalną Socjalistycznej Partii Andaluzji Marią Jesús Montero „lub jakimkolwiek innym kandydatem”.
Wie, że zwycięstwo w wyborach będzie „bardzo trudne”, ale wierzy, że wystarczyłoby jej być posłanką w parlamencie regionalnym, aby móc dać głos tym, którzy go nie mają.
– Byłaby to szansa, pierwszy krok – podsumowuje.
Autor: Nacho Sánchez / © EDICIONES EL PAÍS S.L.U
Tłumaczenie: Krzysztof Ryncarz
Tytuł i śródtytuły oraz skróty pochodzą od redakcji
-
Nieaktualne przepisy mogą przesądzić o wyniku wyborów w 2027 roku
-
„The Economist”: Wenezuela po Maduro. Poprawa, ale jeszcze nie triumf












