
W skrócie
-
Rzecznik Kremla ocenił, że Europa wybiera konfrontację z Rosją zamiast dialogu i nie toczą się obecnie żadne oficjalne rozmowy z UE dotyczące wznowienia relacji.
-
W Europie pojawiły się propozycje wyznaczenia negocjatora do dialogu z Rosją, lecz nie ma w tej sprawie jednomyślności.
-
Angela Merkel odrzuciła możliwość pełnienia roli negocjatora, podkreślając, że do skutecznych rozmów z Moskwą potrzeba władzy politycznej.
– Uważamy, że rozmowy są zawsze lepsze od konfrontacji, do której dążą obecnie Europejczycy – stwierdził Pieskow w rozmowie z mediami.
Rzecznik Kremla poinformował również, że dotychczas nie odbyły się żadne oficjalne rozmowy z państwami europejskimi na temat wznowienia kontaktów między Europą a Rosją. – Nie słyszałem na razie, żeby trwały jakieś rozmowy na szczeblu oficjalnym – przekazał.
– Rzeczywiście miały miejsce rozmowy, ale miały one raczej, jak to mówią dyplomaci, „charakter ewentualny” i nic więcej. Na razie nikt nie mówi o żadnych konkretach – dodał.
Negocjacje z Rosją. W Europie brak porozumienia
W ostatnim czasie pojawiły się propozycje, że być może Europa powinna wybrać jedną osobę, która będzie prowadzić negocjacje z Rosją. Taką propozycję forsują m.in. Łotwa i Estonia. Za wznowieniem kontaktów z Moskwą opowiadają się również m.in. Finlandia czy Belgia. Przeciwko są natomiast m.in. szefowa KE Ursula von der Leyen, szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oraz część państw członkowskich.
Niedawno Władimir Putin zaproponował, by europejskim negocjatorem został były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder. Propozycja ta została jednak jednoznacznie odrzucona przez Europę w związku z licznymi powiązaniami Schroedera z Kremlem.
Według Pieskowa pomysł Putina na wybór Niemca powstał spontanicznie pod wpływem pytania dziennikarza. – Putin sam z siebie nie zaproponował Schroedera. Dziennikarze pytali, kto jego zdaniem były najlepszy. Powiedział po prostu, że jego zdaniem byłby to Schroeder – stwierdził rzecznik Kremla.
Wśród potencjalnych kandydatów na stanowisko negocjatora z Rosją pojawiło się również nazwisko innego byłego niemieckiego przywódcy – byłej kanclerz Angeli Merkel. Ona sama jednak zaprzeczyła, by taka propozycja się pojawiła i zaznaczyła, że nie uważa się za odpowiednią osobę na to stanowisko, ponieważ obecnie nie sprawuje żadnej władzy.
– Udało nam się przeprowadzić negocjacje (z Rosją po aneksji Krymu – red.) tylko dlatego, że dysponowaliśmy władzą polityczną, ponieważ byliśmy szefami rządów. Potrzebujesz takiej władzy, aby to zrobić. Ja osobiście nigdy bym nie pomyślała, żeby prosić kogoś, aby wybrał się za mnie do Mińska i rozmawiał z Putinem… Takie sprawy trzeba brać we własne ręce – stwierdziła.












