
Tekst jest aktualizowany
– Zgłoszenie odebrało Centrum Powiadamiania Ratunkowego w sobotę o godz. 19.33. Dotyczyło pożaru i zagrożenia życia dzieci w lokalu. To zgłoszenie CPR otrzymały trzy służby: Państwowy System Ratownictwa Medycznego, straż pożarna i policja – mówił po naradzie wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Jak dodał, na miejsce skierowano te trzy formacje.
– W szczególności po otrzymaniu drugiego zgłoszenia 15 minut później, mówiącego o zatrzymaniu krążenia dzieci, które tam się znajdowały, kierujący działaniami ratowniczymi podjął decyzję o wejściu do lokalu. Wcześniej podejmowane były próby kontaktu, tych prób było wiele – dodał.
– Okazało się, że w lokalu nikt nie przebywał, akcja została zakończona – mówił. Jak zaznaczył, że to jedno z wielu zgłoszeń, które wpłynęły w ostatnim czasie. – Otrzymujemy takich zgłoszeń o zagrożeniu życia i zdrowia wiele, w tym roku to ponad 1,2 tys., z czego w 80 proc. dotarliśmy do ludzi, którzy byli w zagrożeniu. 600 osób wymagało wsparcia, umieszczenia w szpitala, z czego ok. 300 to były dzieci. Nasze formacje, straż pożarna, policja, ratownictwo, muszą reagować na tego typu zagrożenia i tak było też z tą sytuacją w Gdańsku – mówił.
– Dzisiaj złożyliśmy jasne oświadczenie, że sprawcy tych zdarzeń nie pozostaną bezkarni – zadeklarował Czesław Mroczek.
Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek przekazał dziennikarzom po naradzie z premierem, że „przez domofon nie było kontaktu z osobami z wewnątrz, nie było żadnych oznak pożaru, nie było kwestii zadymienia, ani wewnątrz, ani zewnątrz”. – Weszliśmy na balkon, jedno z okien było przejrzyste, można było zobaczyć, że obiekt nie był zadymiony, drugie okno było od wewnątrz zaklejone folią, było ograniczenie widoczności – mówił.
– Po 15 minutach kolejna karetka przyjechała na miejsce ze względu na kolejne zgłoszenie o zatrzymaniu funkcji życiowych pod tym adresem. Kierujący działaniem ratowniczym nie miał już wątpliwości, że trzeba wejść do lokalu, zweryfikować, czy nie ma tam osoby potrzebującej pomocy – dodał. – Mieszkanie było puste, nie zastaliśmy też oznak pożaru – zaznaczył.
– Podjęliśmy czynności celem ustalenia sprawców tego fałszywego alarmu. Od zeszłego tygodnia pracuje zespół, mając na uwadze te wcześniejsze zgłoszenia dotyczące fałszywych alarmów i informacji wpływających do CPR-ów związanych z zagrożeniem życia i zdrowia – poinformował Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń. – Mamy ustalone kierunki, mam nadzieję, że w niedługim okresie, w ciągu kilkunastu godzin poinformujemy państwa o naszych efektach – zadeklarował.







![Polacy ocenili Czarnka. PiS powinien zmienić kandydata na premiera? [SONDAŻ] Polacy ocenili Czarnka. PiS powinien zmienić kandydata na premiera? [SONDAŻ]](https://bi.im-g.pl/im/6e/46/1f/z32793966IER,Przemyslaw-Czarnek.jpg)




