Wiceszef MON: Polska ma wstępną zgodę ws. produkcji rakiet do systemów Patriot

Cezary Tomczyk w poniedziałkowych „Faktach po Faktach” nawiązał do swojej niedawnej wizyty w Stanach Zjednoczonych, podczas której spotkał się między innymi z doradcą prezydenta Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa i wiceszefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego Andrew Bakerem – ocenił to spotkanie jako kluczowe.

Przełom po wizycie w Waszyngtonie

– Przekazałem przede wszystkim jasną ofertę ze strony Polski. To znaczy, że Polska jest gotowa na przyjęcie stałej obecności amerykańskiej i że jesteśmy gotowi do zrobienia kolejnego kroku, jeżeli chodzi o wzajemne relacje – przekazał Tomczyk.

Zobacz wideo Dlaczego Polska płaci za obecność wojsk amerykańskich?

– Amerykanie na początku byli sceptyczni względem tego, żeby Polacy mogli produkować rakiety PAC-3 do Patriotów. Po naszej wizycie myślę, że wszystko jest otwarte – powiedział wiceminister obrony narodowej.

Produkcja rakiet miałaby odbywać się w ramach polskiego konsorcjum przemysłu obronnego. Tomczyk zapowiedział, że podobny model współpracy dotyczyć będzie również pocisków do systemów HIMARS, rakiet Hellfire oraz innych środków bojowych.

Centra serwisowe i czołgi Abrams

Wiceminister poinformował też o podpisaniu porozumienia dotyczącego centrum serwisowego dla czołgów Abrams. Polskie obiekty w Poznaniu i Dęblinie mają obsługiwać nie tylko polskie siły zbrojne, ale całą armię amerykańską w Europie. – Chcemy, żeby to zaplecze też było zapleczem dla armii amerykańskiej, na czym skorzysta i polski przemysł, i Amerykanie – zaznaczył Tomczyk.

Polska zainwestowała dotychczas w myśliwce F-35, śmigłowce Apache, systemy HIMARS oraz Patrioty i planuje rozbudowę zaplecza serwisowego dla całego tego sprzętu.

Historyczny moment dla polskiego lotnictwa

Trzy pierwsze myśliwce F-35 wylądowały w piątek 22 maja w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Maszyny piątej generacji, zamówione przez Polskę w liczbie 32 sztuk, mają docelowo trafić do kraju do 2029 roku.

Umowę na zakup F-35 produkowanych przez Lockheed Martin Polska podpisała na początku 2020 roku. Wartość kontraktu wyniosła 4,6 miliarda dolarów – Sztab Generalny WP określił go jako drugą co do wielkości transakcję zbrojeniową w historii kraju. Polskie egzemplarze będą nosić nazwę „Husarz”. Produkcja pierwszego samolotu zakończyła się w listopadzie 2024 roku. Do końca bieżącego roku w Polsce ma się znaleźć łącznie 14 maszyn, kolejne 12 planowane jest na 2027 rok.

Dotychczas Polska formalnie odebrała osiem samolotów, jednak przez cały ten czas pozostawały one w Stanach Zjednoczonych, gdzie szkolenia przechodzili polscy piloci, instruktorzy i technicy. Trójka, która wylądowała w Łasku, to pierwsze maszyny, które fizycznie dotarły na polską ziemię.

F-35 to myśliwce piątej generacji zbudowane w technologii stealth, utrudniającej ich wykrycie przez radary. Wyposażone są w zaawansowane systemy sensoryczne zbierające dane z otoczenia i przesyłające je pilotowi oraz innym jednostkom – w tym naziemnym systemom przeciwlotniczym, takim jak Patriot.

Samoloty mogą przenosić szerokie spektrum uzbrojenia: pociski dalekiego zasięgu AGM-158 JASSM zdolne razić cele naziemne w odległości kilkuset kilometrów, pociski przeciwlotnicze AIM-120 AMRAAM i AIM-9X Sidewinder, a także bomby kierowane i szybujące. Wojskowi określają F-35 jako technologiczną rewolucję dla polskich sił zbrojnych.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział