Trump jest wściekły. Jego złote nazwisko musi zniknąć

Sprawa sięga 2025 roku, kiedy – wybrany przez Trumpa – nowy zarząd narodowego centrum kulturalnego John F. Kennedy Center for the Performing Arts zmienił nazwę obiektu, dodając nazwisko polityka. Dodatkowo znalazło się ono na ścianie budynku, wypisane złotymi literami. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła wówczas, że obiekt został nazwany na cześć Trumpa „ze względu na niewiarygodną pracę, jaką wykonał prezydent w ciągu ostatniego roku, by ocalić ten budynek”.

Zmiana nazwy Centrum Sztuk Performatywnych im. Johna F. Kennedy’ego w Waszyngtonie, grudzień 2025 r.Fot. REUTERS/Kevin Lamarque

W ocenie Trumpa obiekt, który otwarto w 1971 r., jest obecnie „sfatygowany, zniszczony i podupadły” oraz „od wielu lat jest w złym stanie zarówno pod względem finansowym, jak i strukturalnym”. W związku z tym amerykański prezydent ogłosił w lutym, że Kennedy Center 4 lipca (w 250. rocznicę powstania USA) zostanie zamknięte w celu renowacji.

Zobacz wideo Michnik: Oby miłość Trumpa była pocałunkiem śmierci dla Nawrockiego

Sąd: Zmiana nazwy była bezprawna

Sędzia Christopher Cooper uznał, że próba zmiany nazwy była bezprawna, bo nazwa została zapisana w ustawie Kongresu, który powołał do życia ośrodek i tylko Kongres może ją zmienić. W związku z tym postanowił, że nazwisko obecnego prezydenta USA musi zniknąć z fasady budynku w ciągu dwóch tygodni, uznając próbę zmiany nazwy ośrodka na „Trump Kennedy Center” za nielegalną.

W osobnej, lecz powiązanej decyzji sędzia postanowił przychylić się do prośby członkini zarządu, kongresmenki Demokratów Joyce Beatty, by tymczasowo wstrzymać plany zarządu o zamknięciu sali na dwa lata w celu przeprowadzenia remontu.

Trump jest wściekły na decyzję sądu

Prezydent Trump nazwał decyzję „szokującą”, powiedział, że sędzia „powinien się za siebie wstydzić” i zapowiedział, że wobec tego chce przenieść nadzór i kontrolę nad obiektem do Kongresu, by to kongresmeni zdecydowali „co z nią zrobić”. – Jeśli nie będę mógł robić tego, co robię lepiej niż ktokolwiek inny, czyli przywrócić tę instytucję do życia, fizycznie, finansowo i artystycznie, nie jestem zainteresowany kontynuowaniem beznadziejnej podróży – oznajmił.

Udział