
W skrócie
-
Ponad 7 tysięcy osób z rejonu Charkowa zostało objętych obowiązkową ewakuacją w związku z zagrożeniem ostrzałami ze strony Rosji.
-
W wyniku ostatnich nocnych ataków na Ukrainie zginęło ponad 20 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych, w tym w Dnieprze i Kijowie.
-
Osoby ewakuowane otrzymują wsparcie w postaci tymczasowego zakwaterowania oraz pomocy medycznej, humanitarnej i prawnej.
Szef władz wojskowych w obwodzie charkowskim Ołeh Syniehubow opublikował we wtorek po południu pilny komunikat, którym poinformował o obowiązkowej ewakuacji miejscowości Złoczów i sześciu innych pobliskich osad.
Decyzja została podjęta po posiedzeniu kierownictwa Rady Obrony Obwodu z przedstawicielami armii i służb ratunkowych.
Wojna w Ukrainie. Obwód charkowski. Zarządzono pilną ewakuację
W sumie swoje domy w wyniku rozszerzenia strefy obowiązkowej ewakuacji musi opuścić 7157 osób, w tym 1702 dzieci i 311 osób o ograniczonej sprawności ruchowej.
Powodem jest pogarszająca się sytuacja bezpieczeństwa i wzmożone rosyjskie ataki.
Władze obwodu zapewniają, że przy wsparciu wolontariuszy i fundacji charytatywnych ewakuowani mają zapewnione tymczasowe zakwaterowanie, pomoc medyczną, humanitarną i prawną.
„Wzywamy obywateli do ratowania życia i opuszczenia niebezpiecznych obszarów” – zaapelował Syniehubow.
Rosja przeprowadziła zmasowany atak. 21 ofiar i ponad 100 rannych
Ukraina ma za sobą tragiczną noc, podczas której Rosjanie przeprowadzili zmasowane ataki na największe miasta.
Według aktualnego bilansu w trakcie uderzeń zginęło w sumie 21 osób, a rannych zostało ponad 100.
Najkrwawiej było w Dnieprze, gdzie śmierć poniosło 15 osób, w tym dziecko. Z kolei władze Kijowa poinformowały o sześciu ofiarach.
Celem ataków były też miejscowości w obwodzie charkowskim, gdzie rannych zostało kilkanaście osób.
Po dokonaniu zmasowanego ataku na obiekty cywilne rosyjski resort obrony wydał komunikat, w którym obwieścił, że „cele uderzenia” zostały osiągnięte.
– Ta praktyka będzie kontynuowana – powiedział z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. W narracji Kremla regularne uderzenia są „odwetem” za rzekomy atak Ukraińców na akademik w Starobielsku, znajdującym się na terenie okupowanego obwodu ługańskiego. Kijów stanowczo odrzuca te oskarżenia.












