Znamy wyniki sondażu partyjnego na Węgrzech. Tisza nadal może liczyć na znaczącą większość

Badanie wykazało, że partia rządząca ma obecnie bazę 4,4 mln zwolenników, podczas gdy rządzący krajem do maja Fidesz ma ich nie więcej niż 1,4 mln. Komentujący badanie dziennik „Nepszava” podkreślił, że od 1990 roku żadna partia nie uzyskała tak dużego poparcia jak Tisza.

Do tej pory Fidesz utrzymywał ten rekord po wyborach w 2010 roku, kiedy poparcie dla ugrupowania wśród zadeklarowanych wyborców wynosiło 68 proc. Dziennik przypomniał, że po przegranych 12 kwietnia wyborach Fidesz stracił ok. miliona wyborców.

Zobacz wideo Budapeszt świętuje zaprzysiężenie Pétera Magyara na premiera Węgier

Komentujący na Facebooku wyniki premier Magyar zapewnił, że „poczuwa się do odpowiedzialności i będzie spełniać swój obowiązek”. Tisza zdobyła 12 kwietnia 141 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym kończąc 16-letnie rządy Viktora Orbana. Wynik ten dał partii Magyara większość konstytucyjną.

Magyar nie odpuści dymisji prezydenta

– Będziemy starać się jak najszybciej przyjąć niezbędną ustawę, i tak – będzie mowa o odwołaniu każdego „marionetkowego” urzędnika – powiedział kilka dni temu Peter Magyar. Węgierski premier odpowiedział w ten sposób na stanowisko prezydenta Tamasa Sulyoka, który nie zamierza podać się do dymisji.

Magyar – po tym, jak wraz z Tiszą wygrał wybory parlamentarne na Węgrzech – zażądał, aby prezydent kraju podał się do dymisji. Jak ocenił 15 kwietnia we wpisie na Facebooku, Tamas Sulyok „nie jest godzien”, aby reprezentować naród węgierski jako prezydent, „nie nadaje się na strażnika praworządności”, ani „na wzór moralny i wzór do naśladowania”.

Termin rezygnacji minął 1 czerwca o północy. Chwilę wcześniej Sulyok zamieścił nagranie na Facebooku, w którym poinformował, że nie zamierza odejść. Jak stwierdził, „godność urzędu wymaga od niego niezłomnego trwania”. Polityk wskazał również, że jest związany z węgierskim narodem za sprawą złożonej przysięgi.

Udział