
-
Mundial 2026 rozpocznie się 11 czerwca meczem Meksyku z Republiką Południowej Afryki na stadionie Azteca i obejmie 48 drużyn oraz 104 mecze, co stanowi rekord pod względem rozmiarów turnieju.
-
Podczas mistrzostw w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie prognozowane są rekordowe upały, z temperaturami mogącymi osiągnąć nawet 49 stopni Celsjusza w niektórych miastach.
-
Decyzje organizacyjne, takie jak przywrócenie możliwości wnoszenia jednej butelki wody na stadion, zostały podjęte w odpowiedzi na ryzyko odwodnienia kibiców spowodowane wysokimi temperaturami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Już poprzedni mundial rozgrywany w Stanach Zjednoczonych pobił pod tym względem rekordy. Turniej w 1994 r. był najgorętszym w dziejach, także dlatego że wiele meczów – z uwagi na różnice czasowe w samych Stanach Zjednoczonych oraz między Ameryką Północną i Europą – rozgrywano w środku dnia. Teraz, po ponad 30 latach to raczej Europa dostosowuje się do godzin amerykańskich, aczkolwiek mecz otwarcia między Meksykiem a Republiką Południowej Afryki rozpocznie się o godz. 21 czasu europejskiego. W stolicy Meksyku będziemy wówczas mieli godzinę 13, środek dnia i wielkiego upału.
Meksyk to jedno – tam już podczas mundiali w 1970 i 1986 r. mieliśmy silne upały, zwłaszcza w mieście Monterrey. „Piekła Monterrey” doświadczyła chociażby reprezentacja Polski. Podczas mundialu 1986 roku mecze grupowe rozgrywała właśnie w tym mieście, słynącym ze specyficznego mikroklimatu i sporych upałów. I już pierwszy mecz grupowy Polaków z Marokiem zakończył się wymęczonym 0:0, co wtedy było sensacją. Polska startowała w Meksyku jako trzecia drużyna świata, na pewno faworyt starcia z „Lwami Atlasu” (dzisiaj by tak nie było). Polscy piłkarze wspominali wtedy o klimacie trudnym do zniesienia, a warto pamiętać, że podczas meczu Polska – Maroko w czerwcu 1986 r. mieliśmy 37-38 stopni Celsjusza. Wtedy było to kompletne ekstremum.
Temperatury mogę być wyższe niż w „piekle Monterrey”
Teraz to bagatela. Mundialowi 2026 grożą znacznie wyższe temperatury i to nie tylko Meksykowi, ale także Stanom Zjednoczonym, a nawet Kanadzie, gdyż te trzy państwa (to też rekord) są gospodarzami piłkarskich mistrzostw świata.
Mundial 1994 pobił rekordy temperatur, także te z 1986 r. Grano w ekstremalnych upałach, żar lał się z nieba, czegoś podobnego nie było wcześniej podczas mistrzostw świata nawet w Meksyku, Hiszpanii czy Brazylii. Od tamtej pory minęło ponad 30 lat, klimat mocno się zmienił. Upały w czerwcu czy lipcu zaczęły znacząco wpływać na poziom meczów piłkarskich, w tym tych na mundialach i Euro. Zmęczeni sezonem piłkarze musieli zmagać się z trudnym turniejem w trudnych warunkach klimatycznych. Zwłaszcza, że FIFA przy wyborze gospodarza nie bierze pod uwagę czegoś takiego jak klimat i jego znaczenie.
Już cztery lata temu lęk przed wysokimi temperaturami spowodował, że mundial w Katarze – jednym z najbardziej rozgrzewających się latem państw świata – przeniesiono na przełom listopada i grudnia, co było ewenementem w dziejach piłki nożnej. I mecze rozgrywane były na klimatyzowanych stadionach, co też stanowiło nowum.

Niektóre amerykańskie stadiony są klimatyzowane jak katarskie, ale krótko przed startem mundialu służby meteorologiczne i badacze klimatu wydają ostrzeżenia przed tym, co może nas czekać w czerwcu i lipcu w Ameryce Północnej.
Wnętrze USA to ekstremalny klimat stepowy
Spora część tego kontynentu to strefa klimatu stepowego, o skrajnych temperaturach latem i zimą. Zimą w sercu USA mamy potężne mrozy, a latem preria rozgrzewa się do wysokich wartości. Dochodzą do tego pustynie i półpustynie dominujące na wielu obszarach Meksyku i zachodniej części Stanów Zjednoczonych – to przecież w Kalifornii notowano rekordowe wartości ciepła w dziejach świata (Dolina Śmierci o specyficznym klimacie). Efekt potęguje globalne ocieplenie.
Według ostrzeżeń Narodowej Służby Meteorologicznej (National Weather Service), podczas mundialu możemy spodziewać się w wielu miejscach temperatur powyżej 30 stopni Celsjusza. Średnio. Jak podaje w komunikacie NWS, miasta na południu USA, takie jak Dallas, Houston, Atlanta i Miami, również zmagają się z utrzymującą się tam sporą wilgocią, która może utrudniać organizmowi regulację temperatury. A tam będą rozgrywane mecze.
Co więcej, temperatura w Monterrey w Meksyku, Arlington w Teksasie i Houston może osiągnąć 49 stopni w czasie rozgrywania tu turnieju. To znacznie więcej niż w Monterrey w 1986 r.
Klimat zmienił się przez kilkadziesiąt lat
ABC News podaje, że według organizacji non-profit Climate Central, niemal wszystkie stadiony, na których odbędą się mistrzostwa świata w tym roku, odnotowują obecnie więcej ekstremalnie gorących dni w czerwcu i lipcu niż podczas pierwszego mundialu rozegranego na kontynencie północnoamerykańskim w 1970 r. (w Meksyku) czy też pierwszego mundialu w USA rozegranego w 1994 r. Słowem, nie ma porównania między sytuacją klimatyczną Ameryki Północnej przed 30 laty, nie mówiąc o sytuacji sprzed pół wieku.

To właśnie mundiale i ich historia są dość dobrym probierzem pokazującym co stało się z klimatem w tym czasie, od Mexico’70 przez Mexico’86 i USA’94 aż po obecne mistrzostwa.
To jednak nie tylko ciekawostka klimatyczna, ale realne zagrożenie dla piłkarzy, sędziów i kibiców. Wysiłek fizyczny przy 49 stopniach jest ekstremalnie groźny. Według Gatorade Sports Science Institute, upał może poważnie upośledzać wydolność sportową, powodując obciążenie układu sercowo-naczyniowego, hipertermię i odwodnienie. Przerwy na picie zarządzane w połowie każdej połowy meczu to zdecydowanie za mało.
Piłkarze będą narażeni na powikłania na skutek wysokich temperatur, wolniej będą biegali, ich wydolność spadnie, regeneracja będzie trudniejsza. W najlepszym wypadku może to rzutować na poziom meczów.
Kuriozalny zakaz FIFA wnoszenia butelek z piciem
Stąd też decyzja FIFA, która wycofała się ostatecznie z kuriozalnego zakazu wnoszenia na teren stadionów własnych butelek z piciem. Taki zakaz początkowo został wydany z racji – jak to formułowała FIFA – na bezpieczeństwo zawodników i sędziów. To częsty pretekst takich zakazów, bowiem butelką można rzucić w stronę boiska. Kibice uważają, że prawdziwym powodem jest chęć zarobienia na sprzedaży swoich napojów na stadionie, oczywiście w zawrotnych cenach. Zakaz został cofnięty na skutek protestów. FIFA wystraszyła się tego, że komuś rzeczywiście może się coś stać z powodu odwodnienia. Kibice będą mogli wnieść jedną, fabrycznie zamkniętą i miękką (nie szklaną) butelkę o pojemności 0,59 l.

Pół litra wody na kilka godzin na rozgrzanym stadionie to bardzo mało. Za mało.
WHO już przekazała FIFA, że w dobie zmian klimatu jest ona zobowiązana zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo cieplne uczestników turnieju. FIFA odpowiedziała, że wzięła to pod uwagę przy ustalaniu godzin meczów i rozłożeniu ich z uwagi na warunki cieplne na stadionach z dachem i bez oraz klimatyzacją i bez.
Na teraz temperatury w wysokogórskim Ciudad Mexico osiągają 25 stopni, w Monterrey – 33 stopnie, w Dallas – 35 stopni.














