
Jak wyjaśnił Sasin, „Po Pierwsze Polska” tworzą parlamentarzyści PiS, a liczba deklaracji członkowskich złożonych przez osoby, które chcą się zaangażować w jego działalność przekroczyła już sto. „Jako członkowie stowarzyszenia deklarujemy pełną lojalność wobec Prawa i Sprawiedliwości oraz naszego lidera, Prezesa Jarosława Kaczyńskiego” – podkreślił Sasin.
Dodał jednocześnie, że stowarzyszenie nie będzie działać poza partią czy tworzyć własnych struktur terenowych, pozostając inicjatywą funkcjonującą wyłącznie w ramach PiS.
Funkcje wiceprezesów objęli: posłanka Elżbieta Witek oraz europosłowie Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki. Sekretarzem stowarzyszenia został poseł Michał Moskal, a skarbnikiem poseł Marek Wesoły. „Obecnie przystępujemy do formalnej rejestracji w KRS” – poinformował Sasin. Dodał, że więcej informacji na temat stowarzyszenia przedstawione zostanie w najbliższym czasie.
Kolejne stowarzyszenie wewnątrz PiS
To już drugie założone w ostatnim czasie stowarzyszenie, które funkcjonuje w ramach PiS. W kwietniu były premier i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki poinformował o powołaniu stowarzyszenia Rozwój Plus, które pierwotnie wywołało napięcia w partii, gdy część kierownictwa uznała je za próbę budowy odrębnego ośrodka wpływu.
20 kwietnia doszło do spotkania Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego oraz europosła PiS Adama Bielana. Następnego dnia Kaczyński i Morawiecki wygłosili wspólne oświadczenie dla mediów. Szef PiS podkreślił, że trwająca siedem godzin rozmowa przyniosła „kompromis sprowadzający się najogólniej do tego, że działalność stowarzyszenia będzie prowadzona jakby wewnątrz partii”.
Kaczyński oświadczył, że w związku z porozumieniem partia będzie miała „dwa płuca”. Wyjaśnił, że PiS ma zamiar z jednej strony docierać do zwolenników Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej i bardziej „radykalnego elektoratu” – tu podkreślił rolę kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka. Zaś „drugim płucem” ma być trafianie do osób, które oczekują przede wszystkim efektywnie działającego rządu i „spokoju”. Na te oczekiwania – jak dodał – będzie odpowiadał Morawiecki.
Od końca listopada politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami Morawieckiego nazywanymi „harcerzami”, a grupą jego przeciwników, skupioną między innymi wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami” oraz frakcją Zbigniewa Ziobry











