Rzecznik Praw Obywatelskich reaguje na aresztowanie dziennikarza. Apel do prokuratury

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowało komunikat ws. aresztowania Leszka K. w środę 10 czerwca. „W związku z zapytaniami napływającymi do Biura RPO, które dotyczą aresztowania dziennikarza, Rzecznik Praw Obywatelskich wyjaśnia, że zgodnie z obowiązującym prawem nie posiada kompetencji do uzyskania dostępu do akt postępowania przygotowawczego ani do składania środków zaskarżenia w takim postępowaniu” – czytamy na stronie. 

RPO apeluje o przedstawienie podstaw prawnych aresztowania

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich podkreśliło jednocześnie, że nadużywanie tymczasowego aresztowania jest w Polsce problemem systemowym, z którym mamy do czynienia od wielu lat. W komunikacie zaznaczono też, że sytuacja, w której aresztowany zostaje dziennikarz, to szczególny przypadek, a organy państwa, przez wzgląd na wolność prasy, powinny w miarę możliwości wyjaśnić opinii publicznej przyczyny takiej decyzji.


Zobacz wideo

Policja zatrzymała podejrzanych o fałszowanie pieniędzy i zabezpieczyła linię do produkcji podrabianych banknotów

„Z uwagi na to, że doszło do aresztowania dziennikarza śledczego, Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do właściwych organów prokuratury o przedstawienie opinii publicznej podstaw prawnych i faktycznych, które zostały uznane za uzasadniające wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania, a także przyczyn, dla których nie uznano za wystarczające zastosowanie innego typu środków zapobiegawczych” – czytamy w komunikacie.

Prokuratura podejrzewa Leszka K. o grożenie komendantowi policji

Zarzuty dla Leszka K. dotyczą wydarzeń z 6 czerwca. Prokuratura ustaliła, że mężczyzna posiadał pistolet gazowy i 54 sztuki amunicji, choć nie miał wymaganego pozwolenia. Śledczy podejrzewają też dziennikarza o to, że za pośrednictwem poczty elektronicznej kierował groźby pozbawienia życia wobec Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie.

Roman Giertych i afera Polnordu

Pisaliśmy w Gazeta.pl, że Leszek K. zajmował się m.in. aferą Polnordu. Dziennikarz zarzucał posłowi Koalicji Obywatelskiej Romanowi Giertychowi popełnienie przestępstw wobec spółki. Giertych pracował dla Polnordu jako pełnomocnik. W 2020 roku Prokuratura Regionalna w Poznaniu postawiła mu zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków, wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach i prania brudnych pieniędzy. W styczniu 2025 roku Prokuratura Regionalna w Lublinie umorzyła śledztwo przeciwko posłowi KO.

Udział