
W nocy z niedzieli na poniedziałek rosyjskie wojska intensywnie atakowały Kijów z powietrza przez ponad cztery godziny. Prawosławny klasztor Ławra Peczerska, symbol ukraińskiej historii religijnej i kulturalnej, uznany przez UNESCO za zabytek światowej spuścizny, stanął w płomieniach po uderzeniu dronem. Według dyrekcji klasztoru ikony i inne cenne przedmioty udało się uratować. Na terenie kompleksu spłonęło około 800 metrów kwadratowych dachu Soboru Zaśnięcia Matki Bożej.
Tej samej nocy zaatakowano także Charków. Ukraińskie władze podały, że w nocnych atakach zginęło co najmniej dziewięć osób, a około 30 zostało rannych.
Sikorski krytykuje Rosję i Putina w ostrych słowach
Radosław Sikorski, który w poniedziałek wziął udział w Luksemburgu w spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych, powiedział, że politycy podczas posiedzenia połączyli się zdalnie z szefem ukraińskiego MSZ Andrijem Sybihą, który zdał im dramatyczną relację z „krwawego uderzenia” Rosji na Ukrainę. – To atak, w którym znowu zginęli ludzie i w którym uderzono też w Jasną Górę Ukrainy, czyli Ławrę Peczerską – powiedział minister.
Sikorski podkreślił, że zaatakowany przez Rosjan i znajdujący się na liście dziedzictwa kulturowego UNESCO, prawosławny klasztor w Kijowie to zabytek klasy światowej pochodzący z XI wieku. – W XI wieku, tam, gdzie dzisiaj jest Moskwa, jeszcze rósł las. Może to się Putinowi tak nie podoba – zastanawiał się Sikorski.
Minister dodał, że ma nadzieję, że po tym wydarzeniu „wszyscy, którzy dali się nabierać na opowieści o tym, że Zachód jest zgniły, a Rosja jest obrońcą tradycji chrześcijańskiej”, teraz zmienią zdanie. – Właśnie zobaczyli, jak pułkownik KGB walczy o wiarę i o tradycję, uderzając w jeden z najstarszych kościołów w Europie – skomentował działania Putina Sikorski.
Zdaniem wicepremiera, im Putin gorzej radzi sobie na linii frontu, tym bardziej bezwzględnie uderza w ludność cywilną. – Rosja wysyła tuziny rakiet manewrujących, tuziny rakiet balistycznych, setki dronów – powiedział, dodając, że Europa musi pokazać jeszcze większą solidarność z Ukrainą, także, jeśli chodzi o dostarczanie temu krajowi amunicji do broni przeciwlotniczej, której Kijów desperacko potrzebuje.
Według szefa MSZ bardzo symptomatyczne jest to, że atak Kremla nastąpił krótko po rozmowie Putina z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. – To oznacza, że Putin nie chce zawieszenia broni, nie chce pokoju. Gdyby chciał, to by się zgodził na zawieszenie broni zaproponowane na piśmie przez prezydenta Zełenskiego – ocenił polityk.
Komunikat MSZ
W związku z atakiem również polskie MSZ wydało komunikat. „Pomimo kolejnego aktu przemocy wymierzonego w ludność cywilną i dziedzictwo kulturowe, duch obrońców Ukrainy pozostaje niezłomny. Społeczeństwo ukraińskie może liczyć na nasze wsparcie i solidarność w obliczu tej brutalnej agresji oraz cierpienia, jakie niesie ona niewinnym mieszkańcom kraju” – podkreślono we wpisie na portalu X.
Atak na Ławrę Peczerską potępili także przywódcy unijnych instytucji: szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, którzy zapowiedzieli, że omówią konieczność zwiększenia presji na Rosję z przywódcami państw G7 we francuskim Evian.
Zbombardowanie klasztoru skrytykowali także europejscy politycy. Szef MSZ Francji porównał zniszczenie Ławy Peczerskiej do zbombardowania katedry Notre-Dame lub bazyliki św. Dionizego w Saint-Denis. Z kolei szef litewskiej dyplomacji Kestutis Budrys po ataku na Kijów wezwał Unię Europejską do szybkiego przyjęcia 21. pakietu sankcji wobec Rosji.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)












