
W skrócie
-
Chińskie władze zapowiedziały działania odwetowe wobec nowej tajwańskiej strony internetowej, która umożliwia obywatelom Chin przekazywanie informacji.
-
Strona została uruchomiona przez tajwańskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego i jest obecnie zablokowana w Chinach, lecz mimo tego niektórzy użytkownicy korzystają z VPN.
-
Tajwan i Chiny od dawna stosują wobec siebie techniki szpiegowskie, a chińskie władze uznają wyspę za swoje terytorium, czemu sprzeciwia się Tajpej.
Tajwańskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zaprezentowało w niedzielę nową stronę internetową. Serwis ma być bezpiecznym kanałem komunikacji dla obywateli Chin, którzy nie są zadowoleniu z inwigilacji i kontroli politycznej w swoim kraju.
Jak poinformował Reuters, inicjatywa nie spodobała się władzom w Pekinie. Rzecznik biura ds. Tajwanu Chen Binhua oskarżył o dopuszczanie się „kradzieży danych wywiadowczych, infiltracji i sabotażu, co nasila konfrontację po obu stronach cieśniny (Tajwańskiej – red.) i podważa wzajemne stosunki”.
– To w pełni obnaża ich pro-tajwańskie stanowisko, ich upór, konfrontacyjne nastawienie i niechęć do zmiany kursu – stwierdził.
Tajwan stworzył nową stronę internetową. Pekin reaguje
Chen Binhua podkreślił, że Chiny „zdecydowanie potępiają” wrogie działania i podejmą „środki zaradcze”.
– Wobec osób, które przekazują informacje tajwańskim agencjom wywiadowczym w sposób stanowiący przestępstwo, odpowiednie departamenty wyciągną konsekwencje prawne – zaznaczył rzecznik chińskiego biura ds. Tajwanu.
Agencja Reutera zwróciła uwagę, że strona stworzona przez rząd w Tajpej jest obecnie zablokowana w Chinach. Mimo to wielu obywateli korzysta z sieci VPN, która pozwala uzyskać dostęp do blokowanych witryn.
Spór na linii Chiny-Tajwan. Tajpej odrzuca roszczenia Pekinu
Chiny same stosowały w przeszłości podobne praktyki. W 2024 roku Pekin ogłosił utworzenie adresu e-mail, na który można zgłaszać doniesienia o przestępstwach popełnionych przez „separatystów z Tajwanu”.
Konflikt między Pekinem a Tajpej dotyczy przynależności Tajwanu. Chińskie władze uważają wyspę za swoje terytorium, czemu stanowczo zaprzecza druga strona.
Oba kraje od dłuższego czasu wykorzystują przeciwko sobie różne techniki szpiegowskie. Jednak jak zauważył Reuters, to Tajwan odnotowuje zwiększoną liczbę przypadków infiltracji ze strony Państwa Środka.












