
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference – URC 2026) odbędzie się w dniach 25-26 czerwca 2026 roku w Gdańsku. Jej współorganizatorami są Warszawa oraz Kijów. Ukraińskiej delegacji nie będzie jednak przewodniczył prezydent Wołodymyr Zełenski a premierka Julia Swyrydenko. Sytuacja ta zwróciła uwagę komentatorów z uwagi na napięcie między Polską a Ukrainą, do którego odniósł się także Donald Tusk.
Tusk: Nie jestem rozczarowany
– Wiecie państwo, że doszło do pewnego napięcia między prezydentami i do nieadekwatnych – moim zdaniem – reakcji po obu stronach. Mówię o niepotrzebnej eskalacji emocjonalnego napięcia – powiedział Donald Tusk po poniedziałkowym spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej.
Szef rządu przekazał, że jest w stałym kontakcie z Juliją Swyrydenko. – Poinformowała mnie, że stanie na czele (ukraińskiej – red.) delegacji. – Więc jeśli chodzi o mnie, nie jestem rozczarowany. Z mojego punktu widzenia oznacza to być może nawet sprawniejsze przeprowadzenie konferencji, bez niepotrzebnych napięć i traktuję to jako gest na rzecz deeskalacji napięcia – stwierdził premier.
Napięte relacje Polski i Ukrainy.
Wołodymyr Zełenski 26 maja nadał Oddzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy tytułu „imienia Bohaterów UPA”. Celem – jak uzasadniał – było „odtworzenie historycznych tradycji armii narodowej, biorąc pod uwagę wzorowe wykonanie powierzonych jej zadań w czasie obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja ta wywołała sprzeciw w Polsce. Nacjonaliści z Ukraińskiej Powstańczej Armii w latach 1943-1945 przeprowadzili bowiem ataki na terenie Wołynia, Małopolski Wschodniej (Galicji Wschodniej) i wschodniej części Lubelszczyzny, w wyniku których – według szacunków Instytutu Pamięci Narodowej – zginęło 100-130 tys. Polaków. Ofiarami padli również Ukraińcy. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz apelował, aby ukraińskie władze ponownie rozważyły tę nazwę, MSZ wyraziło oburzenie decyzją Zełenskiego, a Karol Nawrocki odebrał ukraińskiemu prezydentowi Order Orła Białego
Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha 3 czerwca poinformował w serwisie X, że nazwę pododdziału wybrali ukraińscy żołnierze. „Wiem na pewno, że nasi żołnierze nie mieli nawet w najmniejszym stopniu antypolskich intencji. Chodziło im o upamiętnienie tych, którzy wiele lat temu również walczyli przeciw imperialnej Moskwie, bolszewicko-komunistycznej okupacji i represjom” – napisał Sybiha.











