
Rezygnacja Dawida Kacprzyka z funkcji radnego była kolejnym wydarzeniem w sprawie lekarza, wokół którego w ostatnich dniach pojawiło się wiele kontrowersji. Wcześniej odszedł z Koalicji Obywatelskiej, stracił pracę w Warszawskim Szpitalu Południowym i zwrócił na konto placówki 500 tys. zł. Równocześnie sprawą zajęły się prokuratura oraz Naczelna Izba Lekarska. Pod artykułem dotyczącym tych wydarzeń zapytaliśmy czytelników, jak oceniają rezygnacje Dawida Kacprzyka. Sondę, której wyniki opisujemy, znajdziesz pod artykułem: Lekarz Dawid Kacprzyk zrezygnował z funkcji radnego. Zwrócił pół miliona na konto szpitala.
Ocenili rezygnacje Dawida Kacprzyka. Dwie odpowiedzi zebrały niemal wszystkie głosy
Pod artykułem zapytaliśmy czytelników, co sądzą o rezygnacjach Dawida Kacprzyka. Najwięcej głosów zdobyła odpowiedź „są dobrym krokiem i załatwiają sprawę”, którą wybrało 4785 uczestników sondy (53,27 proc.). Niewiele mniej, bo 3867 głosujących (43,05 proc.), uznało, że rezygnacje były słuszną decyzją, ale nie zamykają całej sprawy. Pozostałe odpowiedzi pojawiały się znacznie rzadziej. Opcję „nie powinien rezygnować” wskazało 231 osób (2,57 proc.), natomiast odpowiedź „nie wiem / nie mam zdania” wybrało 99 internautów (1,10 proc.). Łącznie oddano 8982 głosy, a wyniki zebraliśmy 22 czerwca 2026 roku.
To nie koniec sprawy Dawida Kacprzyka. Na wyjaśnienie czeka kilka ważnych wątków
Rezygnacja z funkcji radnego była kolejną konsekwencją sprawy, o której od kilku dni szeroko informują media. Wcześniej Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, a następnie stracił pracę w Warszawskim Szpitalu Południowym. Dodatkowo, jak przekazał stołeczny ratusz, lekarz skorygował 33 faktury obejmujące okres od stycznia 2025 roku do czerwca 2026 roku i zwrócił na konto szpitala 500 tys. zł.
Sprawa nie zakończyła się jednak na rezygnacjach i zwrocie pieniędzy. Równolegle działania prowadzą różne instytucje, które analizują poszczególne wątki pojawiające się w medialnych doniesieniach. Prokuratura Okręgowa w Warszawie sprawdza m.in. kwestie związane z funkcjonowaniem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz podejrzenia dotyczące dokumentacji potwierdzającej czas pracy lekarza. Śledczy badają również, czy sposób przyjmowania pacjentów na SOR-ze nie mógł narazić części z nich na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.
Swoje działania podjęła także Naczelna Izba Lekarska. Do rzecznika odpowiedzialności zawodowej trafiło zawiadomienie dotyczące doniesień o możliwych nieprawidłowościach związanych z pełnieniem dyżurów. Według informacji pojawiających się w mediach grafik pracy Kacprzyka miał pokrywać się z innymi aktywnościami, między innymi występami publicznymi. Samorząd lekarski zapowiedział wyjaśnienie tych okoliczności i sprawdzenie, czy doszło do naruszenia obowiązków zawodowych.
Afera w Szpitalu Południowym zatacza szersze kręgi. W tle pojawia się Rafał Trzaskowski
W ostatnich dniach pojawiły się również nowe informacje dotyczące wiedzy władz miasta o sytuacji w Szpitalu Południowym. Według ustaleń portalu Zero.pl były ordynator oddziału chirurgii miał już w połowie 2025 roku informować kierownictwo placówki, radę nadzorczą oraz prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o swoich zastrzeżeniach dotyczących działalności Dawida Kacprzyka.
W odpowiedzi na te doniesienia Rafał Trzaskowski odniósł się do sprawy we wpisach opublikowanych na platformie X oraz podczas konferencji prasowej. Prezydent Warszawy podkreślał, że nie miał wiedzy o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym i zaznaczał, że prywatna wiadomość wysłana za pośrednictwem komunikatora nie stanowi formalnej drogi zgłaszania takich spraw. Zapowiedział również zmiany w placówce, w tym powołanie nowej rady nadzorczej po odwołaniu dotychczasowego zarządu szpitala. Jednocześnie minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że kwestia ewentualnej wiedzy władz miasta o sytuacji w szpitalu może zostać objęta czynnościami prowadzonymi przez prokuraturę.
Trzaskowski przekazał, że nie miał wiedzy o nieprawidłowościach i podkreślił, że prywatne wiadomości nie są właściwą drogą zgłaszania takich spraw. Zapowiedział również zmiany w Szpitalu Południowym, w tym powołanie nowej rady nadzorczej po odwołaniu dotychczasowego zarządu placówki. Głos w tej sprawie zajął również minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. W rozmowie z Polskim Radiem 24, poinformował, że kwestia ewentualnej wiedzy władz miasta o sytuacji w szpitalu może zostać objęta czynnościami prowadzonymi przez prokuraturę.










