
Przypomnijmy, polityk sprawował tę funkcję od lutego. Miesiąc wcześniej nową liderką partii została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, wybrana na to stanowisko przez członków ugrupowania podczas wewnętrznych wyborów.
Media: Hołownia zrezygnował ze stanowiska w Polsce 2050
Patryk Michalski dziennikarz TVN24+ ustalił, że Szymon Hołownia w sobotę podczas Rady Krajowej partii zrezygnował z pełnienia funkcji wiceprzewodniczącego Polski 2050. Jego nazwisko zostało też usunięte ze strony internetowej, gdzie widniały dane dotyczące kierownictwa ugrupowania. Teraz zastępcami liderki Polski 2050 są Ewa Schädler, Adam Rudawski, Wioletta Tomczak, Łukasz Bałajewicz, a także Piotr Górnikiewicz i Katarzyna Nowakowska.
Kilka tygodni temu z partii odeszła z kolei Paulina Hennig-Kloska, która założyła klub „Centrum”. Decyzję o opuszczeniu ugrupowania podjęło także kilku innych polityków.
Z ustaleń Michalskiego wynika również, że były marszałek Sejmu w ostatnim czasie założył w serwisie Facebook grupę „Umiarkowani”, gdzie pisał o swoich planach politycznych. Miał tam informować, że „chce poprawić nasz kraj dla Marysi i Eli”, nawiązując w ten sposób do swoich córek.
Hołownia ograniczył aktywność polityczną
Po tym, jak w zeszłym roku Szymon Hołownia złożył rezygnację z funkcji marszałka Sejmu, starał się o stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR). Ostatecznie tę funkcję powierzono komuś innemu, a kilka miesięcy później polityk przekazał, że nie będzie się ubiegał o stanowisko przewodniczącego swojej partii.
Następnie jego aktywność polityczna znacząco się zmniejszyła. W tym samym czasie informował o problemach zdrowotnych, które pojawiły się u niego w ostatnich latach.
„Fala nienawiści, jakiej doświadczyłem i ja i moja rodzina po zaprzysiężeniu prezydenta RP, oraz moich rozmowach z politykami opozycji (nie pierwszych, nie ostatnich, ale sprzedanych w odpowiednio sensacyjny sposób), rzucone na tło sześcioletnich, wyczerpujących zmagań z polityką, nie pozostały bez wpływu na stan mojego zdrowia” – przekazał na Facebooku.
W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim dodał z kolei: – Zapłaciłem straszną cenę za to, że przeprowadziłem Polskę bezpiecznie przez dwa trudne momenty – pokojowa zmiana władzy w 2023 r. – to było bardzo trudne. Druga rzecz – zaprzysiężenie Nawrockiego. – Jeszcze nie wiem, czy warto było aż taką cenę zapłacić, ale cieszę się, że byłem w tym miejscu i mogłem być stróżem zakrętu – mówił Hołownia.












