
Amerykańskie dowództwo poinformowało, że w sobotę przeprowadziło „dodatkowe uderzenia na liczne cele w Iranie”. Polecenie do ataku wydał prezydent USA Donald Trump.
„Po wczorajszych amerykańskich atakach, w odpowiedzi na irański atak na statek Ever Lovely, Iran miał szansę dotrzymać porozumienia o zawieszeniu broni, ale zdecydował się tego nie zrobić. Jego siły wystrzeliły drona jednokierunkowego, który uderzył w statek Kiku dziś rano o 4.30 czasu wschodniego. Tankowiec pod banderą Panamy przepływał w pobliżu Cieśniny Ormuz z ponad dwoma milionami baryłek ropy naftowej” – uzasadniło Dowództwo Centralne USA.
Iran zaatakowany, USA dokonały odwetu. Spór o cieśninę Ormuz
Z komunikatu wynika, że amerykańskie samoloty ostrzelały i zbombardowały irańską infrastrukturę radarową, punkty systemów łączności, stanowiska obrony powietrznej, magazyny dronów oraz jednostki obsługujące rozkładanie min.
„Przeprawy statków handlowych przez cieśninę Ormuz trwają nadal. Siły amerykańskie pozostają czujne i śmiertelnie gotowe” – oświadczyło dowództwo.
Irańskie agencje informacyjne podały, że eksplozje słychać było w regionie Sirik, na wybrzeżu Iranu, oraz na wyspie Keszm – terytorium kluczowym dla Teheranu ze względów militarno-strategicznych oraz gospodarczych.
Bliski Wschód. Ataki mimo zawieszenia broni
USA utrzymują, że ich działania militarne w regionie mają na celu uregulowanie ruchu morskiego przez cieśninę Ormuz. Waszyngton oskarża Teheran o nieprzestrzeganie warunków porozumienia pokojowego, zawartego dwa tygodnie temu, na co jednak druga strona odpowiada tożsamymi zarzutami.
Iran oficjalnie nie skomentował ataków na statki handlowe. Natomiast według mediów państwowych irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej miał oddać „strzały ostrzegawcze” w kierunku nieokreślonych jednostek, próbujących przepłynąć poza wyznaczonym przez Iran szlakiem.
Wkrótce więcej informacji…












