
-
W Kalifornii wprowadzono nowe przepisy ograniczające jednorazowe opakowania z tworzyw sztucznych, co wzbudziło kontrowersje oraz obawy o wzrost cen i skutki dla rynku opakowań.
-
Wprowadzenie ustawy SB 54 spotkało się z silnym sprzeciwem ze strony producentów, 17 stanów oraz organizacji ekologicznych, które złożyły pozwy przeciwko Kalifornii.
-
Decyzje Kalifornii śledzą producenci i organizacje ekologiczne na całym świecie, ponieważ spór sądowy może wpłynąć na przyszłe regulacje dotyczące odpowiedzialności za odpady i recykling tworzyw sztucznych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ustawa SB 54, określana jako jeden z najbardziej ambitnych aktów prawnych dotyczących ograniczenia odpadów opakowaniowych w USA, została podpisana przez gubernatora Gavina Newsoma w 2022 roku, a jej wdrażanie rozpoczęło się etapami wraz z przygotowaniem szczegółowych regulacji przez stanową agencję CalRecycle. Jak podaje The Guardian przepisy zakładają stopniowe ograniczenie ilości jednorazowych opakowań z tworzyw sztucznych, zwiększenie poziomu recyklingu oraz przeniesienie części kosztów zagospodarowania odpadów na producentów. Celem jest osiągnięcie znaczącej redukcji odpadów opakowaniowych oraz zwiększenie udziału materiałów nadających się do recyklingu. Nowe obowiązki obejmują producentów sprzedających towary na rynku Kalifornii, którzy będą musieli dostosować opakowania do nowych wymogów środowiskowych.
Kalifornia chce ograniczyć plastik na niespotykaną dotąd skalę
Nowe przepisy mają zmienić sposób projektowania i wykorzystywania opakowań jednorazowych. Władze stanu argumentują, że obecny system nie radzi sobie z rosnącą ilością odpadów, a znaczna część plastiku nigdy nie trafia do skutecznego recyklingu. Według założeń ustawy producenci będą musieli w większym stopniu odpowiadać za cały cykl życia swoich opakowań, od wprowadzenia ich na rynek po zagospodarowanie odpadów.
Zwolennicy reformy przekonują, że takie rozwiązanie może przynieść korzyści nie tylko środowisku, ale również mieszkańcom. Jak powiedziała w rozmowie z The Guardian Heidi Sanborn, dyrektor wykonawcza National Stewardship Action Council, odpowiedzialność producentów za opakowania może zmienić sposób projektowania produktów i zmniejszyć koszty ponoszone przez samorządy.
Jeśli zostanie to zrobione prawidłowo, stworzy to zachęty do inteligentniejszego projektowania opakowań, obniży koszty gospodarki odpadami ponoszone przez społeczności i wesprze inwestycje w odpowiedzialne rynki docelowe, które utrzymują cenne materiały w obiegu i z dala od środowiska
Podkreśla jednocześnie, że „Prawdziwa dyskusja powinna dotyczyć tego, jak skutecznie i sprawiedliwie wdrożyć to prawo” oraz „minimalizowało koszty dla kalifornijskich rodzin i firm”.
Przemysł alarmuje o kosztach
Największe emocje budzą koszty wdrożenia nowych przepisów. Organizacje reprezentujące producentów opakowań i branżę chemiczną przekonują, że nowe obowiązki oznaczają wielomiliardowe wydatki.
Przeciwnicy regulacji twierdzą, że przepisy mogą doprowadzić do wzrostu cen wielu produktów codziennego użytku oraz utrudnić działalność przedsiębiorstw. W ich ocenie tempo zmian jest zbyt szybkie, a część wymagań pozostaje niejasna. Branża argumentuje również, że nie wszystkie rodzaje opakowań mają dziś dostępne ekologiczne zamienniki, które można byłoby wdrożyć na masową skalę bez znaczącego wzrostu kosztów.
Kilkanaście stanów wystąpiło przeciwko Kalifornii
Sprzeciw wobec nowych regulacji nie ograniczył się wyłącznie do przedsiębiorców. Przeciwko Kalifornii wystąpiła grupa 17 stanów, które zakwestionowały legalność części nowych przepisów.
Autorzy pozwu przekonują, że Kalifornia próbuje narzucić swoje standardy producentom działającym na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Ich zdaniem przedsiębiorstwa sprzedające towary w wielu stanach będą zmuszone dostosować produkcję do najbardziej rygorystycznych wymagań obowiązujących właśnie w Kalifornii.
Jednocześnie pozew złożyły także organizacje ekologiczne, które uważają, że ostateczna wersja przepisów zawiera zbyt wiele wyjątków.
Musimy mieć pewność, że recykling, który odbywa się na mocy tej ustawy, jest prawdziwy, a nie wyimaginowany i nie jest greenwashingiem. Musimy też zadbać o to, aby wszystkie produkty plastikowe, które miały być objęte tą ustawą, zostały nią objęte – a to właśnie luki prawne powstały w wyniku sfinalizowania przepisów, dlatego właśnie teraz wnosimy pozew
Zwolennicy odpowiadają: ktoś musiał zrobić pierwszy krok
Organizacje ekologiczne przekonują, że bez zdecydowanych regulacji problem odpadów będzie się pogłębiał. Ich zdaniem producenci przez lata korzystali z systemu, w którym koszty zagospodarowania plastikowych śmieci ponosili głównie podatnicy.
Eksperci wskazują również, że nowe przepisy opierają się na zasadzie rozszerzonej odpowiedzialności producenta, która z powodzeniem funkcjonuje już w wielu krajach Europy. Oznacza to, że koszty zbiórki i recyklingu opakowań mają być współdzielone przez firmy wprowadzające je na rynek.
Jak podkreśla w rozmowie z The Guardian Scott Cassel, założyciel Product Stewardship Institute, sukces reformy będzie zależał od współpracy wszystkich uczestników rynku.
Te przepisy tworzą sieć odpowiedzialności, która dzieli ją między rządy, producentów, inne podmioty w łańcuchu dostaw i firmy recyklingowe
I jak dodał ekspert, „Wnoszenie pozwów sądowych nie jest rozwiązaniem. To strata czasu i pieniędzy dla wszystkich”.

Spór może mieć znaczenie dla całego świata
Kalifornia pozostaje jedną z największych gospodarek świata. W praktyce oznacza to, że decyzje podejmowane przez stan często wpływają na strategie największych międzynarodowych producentów. Jeżeli nowe przepisy zostaną utrzymane, wiele firm może zdecydować się na projektowanie jednego rodzaju opakowań spełniających kalifornijskie normy zamiast produkowania różnych wersji dla poszczególnych stanów.
To właśnie dlatego wynik sądowego sporu obserwują nie tylko amerykańskie przedsiębiorstwa, ale również producenci opakowań i organizacje ekologiczne na całym świecie. Rozstrzygnięcie może wyznaczyć nowy kierunek dla przyszłych regulacji dotyczących odpowiedzialności producentów za odpady oraz recykling tworzyw sztucznych.
Najbliższe miesiące pokażą, czy ambitne cele Kalifornii uda się pogodzić z oczekiwaniami przemysłu. Zwolennicy nowych regulacji przekonują, że bez radykalnych działań nie uda się ograniczyć ilości odpadów trafiających do środowiska. Przeciwnicy ostrzegają natomiast przed wzrostem kosztów produkcji i cen dla konsumentów.












