
Sejm rozpoczął w środę trzydniowe posiedzenie. Jednym z procedowanych projektów będzie ten zakazujący „propagowania ideologii Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej”. Posłowie mają się nim zająć ostatniego dnia posiedzenia, w piątek.
Jednak już na początku środowych obrad temat Ukrainy poruszył niezależny poseł Janusz Kowalski, związany w przeszłości z Suwerenną Polską i PiS, były wiceminister rolnictwa w rządzie Mateusza Morawieckiego. W czasie zgłaszania wniosków formalnych Kowalski wyszedł na mównicę i wygłosił antyukraińską tyradę.
– Ukraińcy plują Polakom w twarz, a klęczący na kolanach przed (Wołodymyrem – red.) Zełenskim Donald Tusk udaje, że pada deszcz – zaczął.
– Polskie państwo musi na tę sytuację zareagować z honorem, ale również pokazać siłę. Natychmiast wszystkich Ukraińców „poborowych” przebywających na terenie Rzeczypospolitej odesłać na Ukrainę, odebrać im prawo pobytu w Polsce – kontynuował.
Sejm. Janusz Kowalski o Ukraińcach w Polsce: Doją polski budżet
Janusz Kowalski podkreślił również, że należy „odebrać wszystkie przywileje Ukraińcom w Polsce”. – Zobaczcie na granicę. Wyjeżdżają sobie teraz na wakacje, doją polski budżet, 800 plus, służbę zdrowia, a sobie wyjeżdżają na wakacje. Niech tam zostaną – dodał.
– Wszystkich Ukraińców trzeba odesłać. Zakazać pracy w polskich urzędach obcokrajowcom – Ukraińcom, Białorusinom i Niemcom. Wprowadzić zasadę „polski urząd – polskie obywatelstwo” – kontynuował.
Na koniec Kowalski stwierdził, że „zbanderyzowana mniejszość ukraińska jest gigantycznym zagrożenie dla polskiego państwa”.
Ukraińscy uchodźcy w Polsce. Ile PKB wytwarzają?
Głównym narzędziem finansowym przeznaczonym na wsparcie uchodźców z Ukrainy pozostaje Fundusz Pomocy. Programy takie jak 800 plus czy „Dobry Start” nie są już dostępne dla wszystkich uchodźców. Obecnie warunkiem ich otrzymania jest podjęcie pracy przez rodzica w Polsce oraz uczęszczanie dziecka do polskiej szkoły.
Z zeszłorocznego raportu Deloitte wynika, że uchodźcy z Ukrainy pomogli w 2024 roku wygenerować 2,7 proc. polskiego PKB. Łącznie dochody sektora publicznego wzrosły o 2,75 proc. w 2023 roku i o 2,94 proc. rok później. Oznacza to dodatkowe 39,1 mld i 47 mld zł, które trafiły do budżetu państwa.
„Jeśli ktoś uważa, że uchodźcy obciążają gospodarkę, niech pomyśli jeszcze raz. Dzięki temu, że pozwolono ukraińskim uchodźcom natychmiast podjąć pracę i założyć małe firmy po tym, jak zostali zmuszeni do ucieczki przed rosyjską agresją, Polska zwiększyła swój PKB o, bagatela, 2,7 proc. w 2024 roku” – mówił wówczas Kevin J. Allen, przedstawiciel Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców w Polsce.
Konflikt dyplomatyczny Polska – Ukraina. UPA, order, spór o bohaterów
Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich rozpoczął się od decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Pałac Prezydencki zareagował postanowieniem o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego.
W ramach solidarności z Zełenskim wielu innych czołowych polityków i byłych prezydentów Ukrainy postanowiło odesłać do Polski nadane im wcześniej wyróżnienia. W wywiadzie udzielonym lokalnej telewizji prezydent Ukrainy przekonywał, że decyzja Karola Nawrockiego podyktowana jest wewnętrznymi kwestiami politycznymi. Porównał go też do byłego premiera Węgier, Viktora Orbana.
W niedzielę Zełenski poinformował o skierowaniu do Rady Najwyższej projektu ustawy dotyczącej utworzenia Panteonu Narodowego. – Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów czcić – oznajmił.
Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) jest odpowiedzialna za organizację i przeprowadzenie ludobójstwa polskiej ludności cywilnej na Kresach Wschodnich II RP w latach 1943-45. Część Ukraińców postrzega ją jednak przede wszystkim jako formację walczącą z radzieckim okupantem o niepodległość kraju.
Zakaz propagowania ideologii UPA. Prezydencki projekt w Sejmie
W piątek Sejm przeprowadzi pierwsze czytanie prezydenckiego projektu nowelizacji ustaw o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Kodeksu karnego.
Nowelizacja uzupełnia artykuł przewidujący karę do trzech lat pozbawienia wolności za propagowanie totalitaryzmów i nawoływanie do nienawiści o frazę: „Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje ideologię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne”.
-
Rekordowe upały wpływają na wojnę. „Gigantyczne piece” na froncie
-
Rosja szykuje nowy atak? Ukraiński dowódca wskazał możliwy kierunek












