
W przypadku reprezentacji Polski siatkarzy U-22 warto przypomnieć, że na łamach WPROST w grudniu 2025 ukazała się duża rozmowa z selekcjonerem tej drużyny Piotrem Grabanem. Trener nie ukrywał, że najistotniejszą imprezą w trwającym sezonie 2026 będą mistrzostwa Europy.
– Najważniejsza impreza, czyli mistrzostwa Europy, które odbędą się na przełomie czerwiec/lipiec 2026. Nie ma co ukrywać, jedziemy tam z nadziejami na medal. Na mistrzostwach świata zajęliśmy szóste miejsce. Uważam, że mogliśmy być wyżej. W całym sezonie reprezentacyjnym poświęciliśmy jednak dużo czasu na pracę podczas zgrupowań i to zaprocentowało. Teraz okazuje się, że w sezonie klubowym duża grupa spośród naszych reprezentantów gra w swoich drużynach. Jestem z tego zadowolony, bo to doświadczenie codziennej pracy, presji meczowej, może tylko zadziałać na korzyść dla chłopaków i całej reprezentacji w sezonie 2026 – mówił szkoleniowiec bezpośredniego zaplecza kadry Nikoli Grbicia.
I rzeczywiście, na otwarcie lipca Polacy zanotowali kluczowe zwycięstwo, będące przepustką do gry o medale.
Reprezentacja Polski w strefie medalowej! Siatkarze dzielnie walczą na ME
Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach polscy siatkarze – niezależnie od kategorii wiekowej i rangi turnieju – są wręcz zobligowani do gry o najwyższe cele. To konsekwencja regularności sukcesów seniorskiej drużyny, która jest zdecydowanie najbardziej… medalodajną w gronie sportów drużynowych w Polsce.
Trudno zatem dziwić się, że od zespołu trenera Grabana również oczekiwane jest miejsce na podium. Kadra U-22 turniej ME rozgrywa w Portugalii. Polacy rozpoczęli od cennego triumfu nad gospodarzami imprezy Portugalczykami, ogrywając ich po tie-breaku.
Zimny prysznic przyszedł kilkanaście godzin później. Choć Polska prowadziła 1:0 i 2:1 w setach, ostatecznie przegrała 2:3 z Ukrainą. Polacy prowadzili nawet w ostatniej odsłonie m.in. 10:8 czy 12:9, ale nie zdołali domknąć spotkania, przegrywając 13:15 z naszymi wschodnimi sąsiadami. Stało się zatem jasne, że najważniejszym meczem będzie trzecie grupowe starcie, gdzie Polacy mieli po drugiej stronie siatki Izrael.
W kontekście rywalizacji z drużynami, których kraje zamieszane są w konflikty zbrojne, bądź prowadzą otwartą wojnę, również rozmawialiśmy z trenerem Grabanem. Selekcjoner zdroworozsądkowo podszedł wówczas do tego, co mogło być – i jak się okazało – było z góry narzucone przez europejską federację siatkówki (CEV).
– To zapewne nie byłaby moja decyzja, gdyby trzeba było się zmierzyć (z Rosją dop. eMPe). Tak samo było z Izraelem. Byli na kwalifikacjach mistrzostw Europy, zostali dopuszczeni i grali. Nie mam na wszystko wpływu. Jeśli trzeba będzie zagrać z Rosją, to podejdę do tego, jak do meczu, który będziemy chcieli wygrać. Na pewno nie byłbym jednak zadowolony. Dane kraje powinny odpowiadać, jako naród za zło, które robią. Niestety, w przypadku, w którym światowa czy europejska federacja ich dopuści do grania, to co ja, jako trener mogę więcej powiedzieć? – przyznał Graban w rozmowie dla WPROST z grudnia 2025.
Polacy pokazali jednak, że potrafią osiągnąć zamierzony wynik, nieco podrażnieni wpadką z Ukraińcami. Izrael już wcześniej zapewnił sobie awans do półfinału, rozpoczynając grupowe zmagania od dwóch wygranych – bez straty seta.
Polacy zwyciężyli 3:0, a bohaterem spotkania był Wojciech Gajek. Atakujący zdobył 16 punktów, grając ze skutecznością na poziomie 77 proc. Do tego siatkarz dołożył trzy punktowe bloki i tyle samo asów serwisowych. Całe spotkanie trwało za to zaledwie 69 minut.
Pełne statystyki ze spotkania dostępne są w tym miejscu.
Dzięki wygranej nad Izraelem bez straty seta, Polacy zagwarantowali sobie miejsce w najlepszej czwórce ME U-22. Z kim Polska zagra w półfinale imprezy? W drugiej grupie przed ostatnią serią gier wszystko rozstrzyga się w tercecie: Francja, Czechy i Włochy. Polacy zagrają ze zwycięzcami grupy, jako drugi zespół swojego grupowego kwartetu.
Półfinałowa rywalizacja odbędzie się w najbliższy piątek (tj. 3 lipca). Mecze o medale dzień później, w sobotę.













