
Jak dodał, proces donacji sprzętu „rozpoczął rząd PiS z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele”, a o każdej donacji „informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, poprzednio Andrzej Duda”.
– Poleciłem także SKW zbadanie tego, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych – podkreślił szef MON.
– Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwa Polek i Polaków – panie Błaszczak, już raz pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na immunitety – podkreślił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Działamy w warunkach wojny przy naszej granicy, każdorazowe działanie przeciw polskiej racji stanu naraża na szwank bezpieczeństwa Polek i Polaków – panie Błaszczak, już raz pan to zrobił. Za to będziemy rozliczać wszystkich, bez względu na immunitety” – czytamy we wpisie Kosianiaka-Kamysza. Minister zapewnił też, że „we wszystkich swoich działaniach zawsze kieruję się interesem bezpieczeństwa Polek i Polaków”.
Błaszczak: Jeśli informacje się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z gigantycznym skandalem
Słowa Kosiniaka-Kamysza to reakcja na pojawiające się doniesienia, że polski rząd w tajemnicy przekazał Ukrainie pociski do systemów Patriot.
– Wychodzi, że w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot. Były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej, o którym od lat słyszycie w mediach, a który do dziś nie jest ukończony – napisał na platformie X jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak.
– To jedyne pociski, którymi dysponowała/dysponuje Polska, zdolne zwalczać rosyjskie rakiety Iskander, zagrażające Polsce i rozmieszczone w obwodzie królewieckim- dodał Bosak.
Również były szef MON i poseł PiS Mariusz Błaszczak stwierdził, że „jeśli potwierdzą się informacje o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE, będziemy mieli do czynienia z gigantycznym skandalem”.
Z kolei szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, pytany w niedzielę w Polsat News o te doniesienia, powiedział, że „według jego informacji […] niestety to jest bardzo prawdopodobne, że rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot”.











