
– Grenlandia jest częścią Królestwa Danii. O jej przyszłości mogą decydować wyłącznie Grenlandczycy i Duńczycy – oświadczył premier Norwegii Jonas Gahr Stoere, komentując wtorkową wypowiedź Donalda Trumpa.
Prezydent USA zarzucił Danii, że nie wydaje żadnych pieniędzy na obronę wyspy, a to „ważna część świata dla Stanów Zjednoczonych”.
– Jest otoczona przez chińskie statki i rosyjskie statki i nie pozwolimy, by to się stało. Grenlandia (…) powinna być kontrolowana przez USA, nie Danię. Oni nie chcieli na to pójść i to przy tych wszystkich pieniądzach, które wydajemy, by ich bronić przed Rosją. Nie musimy na nich wydawać żadnych pieniędzy. Moglibyśmy wycofać wszystkich żołnierzy z Europy, bo, jak pewnie zauważyliście, ten kontynent to zupełnie inne miejsce, niż 20 lat temu – mówił Donalda Trump pierwszego dnia szczytu NATO w Ankarze.
Premier Norwegii zaznaczył, w rozmowie z dziennikiem „VG”, że jego kraj „odcina się od tego typu wystąpień i twierdzeń”.
Donald Trump znów grozi Grenlandii. Norwegia stanowczo się od tego odcina
Jonas Gahr Stoere przypomniał, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo na Północy to wspólne zadanie sojuszników w ramach NATO. W jego ocenie nie jest to kwestia „jednostronnie amerykańska”.
Premier Danii Mette Frederiksen, również skomentowała w środę wypowiedź prezydenta USA. Z żalem przyjęła stanowisko USA w sprawie Grenlandii i zapowiedziała, że jej kraj jest gotowy „bronić każdego centymetra obszaru NATO, w tym własnego terytorium”.
– Jednak jednym z powodów, dla których wiele, wiele lat temu stworzyliśmy NATO, jest to, że jeśli coś stanie się jednemu z nas, wszyscy powinni stanąć w obronie pozostałych. Chodzi mi o to, że artykuł 5. jest naszym zabezpieczeniem. Dotyczy to obecnie flanki wschodniej w obliczu wojny hybrydowej ze strony Rosji. Dotyczyło to Stanów Zjednoczonych, gdy zostały zaatakowane 11 września 2001 r., i to samo dotyczy Grenlandii, jeśli cokolwiek wydarzy się w naszym kierunku – przekazała.
Frederiksen dodała, że Grenlandia „oczywiście” nie jest na sprzedaż i wyraziła nadzieję, że wszyscy, w tym sojusznicy, będą szanować prawo mieszkańców Grenlandii do samostanowienia.
W poprzednich miesiącach Trump wielokrotnie kwestionował zwierzchnictwo Danii nad Grenlandią. Do najpoważniejszej eskalacji związanej z roszczeniami strony amerykańskiej doszło w styczniu 2026 r. Prezydent USA ogłosił wówczas nałożenie dodatkowych ceł na osiem państw europejskich, które poparły w tym sporze Kopenhagę. Następnie, po kilku dniach, Trump wycofał się z groźby dotyczącej nowych taryf.













