
Do strzelaniny doszło w sobotę 11 lipca w rejonie skrzyżowania St. Clair Avenue West i Arlington Avenue w Toronto podczas dorocznego festiwalu kultury latynoskiej z udziałem około 13 tys. osób. Dziennikarka CBC, Lorenda Reddekopp, zrelacjonowała, że w pewnym momencie na wschód od głównej sceny padło kilka strzałów.
Agencja Canadian Press cytowała sprzedawców na festiwalowych stoiskach, którzy opowiadali o „olbrzymiej fali” uciekających ludzi i gościach restauracji, do których krzyczano, by padli na ziemię. – Ludzie potykali się o siebie, wpadali do restauracji, przewracali meble ogrodowe – powiedział producent CBC News, Derick Deonarain, który był na miejscu zdarzenia.
Strzelanina w Kanadzie
Policja znalazła sześć osób z ranami postrzałowymi. Dwie z nich zmarły na miejscu. Funkcjonariusze początkowo apelowali do mieszkańców o omijanie okolicy, a ruch pociągów metra przez pobliską stację St. Clair West został czasowo wstrzymany ze względów bezpieczeństwa. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone, lecz sprawców strzelaniny nie udało się zidentyfikować i zatrzymać.
Zastępca szefa policji w Toronto, Frank Barredo, przekazał podczas nocnej konferencji prasowej, że przyczyna strzelaniny nie jest znana, ale „wydaje się, że to były strzały dwóch osób wzajemnie do siebie celujących”.
Barredo dodał, że policja znalazła dwie sztuki broni, a prowadzący dochodzenie ustalili, że strzały oddawano w trzech miejscach, zaś sprawcy mogli poruszać się wśród festiwalowego tłumu. – To jest bardzo chaotyczna sytuacja – dodał Barredo. Według kanadyjskiego nadawcy publicznego CBC funkcjonariusze spodziewają się wielu dowodów w postaci nagrań wideo od uczestników festiwalu.
Komentując wydarzenia dla stacji CP24 w Toronto, analityk ds. bezpieczeństwa i były komisarz policji z prowincji Ontario, Chris Lewis, zwrócił uwagę, że służby musiały jednocześnie ratować poszkodowanych, zabezpieczać rozległy rejon przestępstwa oraz prowadzić poszukiwania uzbrojonego sprawcy lub sprawców. Ekspert przewiduje, że policja będzie wykorzystywać relacje świadków i nagrania z monitoringu, a duża liczba uczestników festiwalu, może pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń.
Politycy zareagowali na strzelaninę
Swoje poruszenie strzelaniną na Salsa on St. Clair i wyrazy współczucia dla rodzin ofiar przekazał w mediach społecznościowych premier Mark Carney. „Moje modlitwy są z rodzinami w żałobie, tymi, którzy są w ciężkim stanie i wszystkimi, których dotknął ten przerażający wypadek. Podziękowania dla policjantów i osób udzielających pierwszej pomocy, których odwaga i szybkie działanie zapobiegło dalszej tragedii” – napisał Carney na platformie X.
Premier prowincji Ontario Doug Ford potępił „bezsensowną przemoc”, która – jak napisał – „pochłonęła dwa życia i spowodowała obrażenia u innych osób”. Podkreślił, że sprawca „musi zostać schwytany, postawiony przed wymiarem sprawiedliwości i spędzić resztę życia za kratkami”. Podziękował jednocześnie służbom porządkowym i ratowniczym za ich działania.
Toronto, największe miasto Kanady, uchodzi za jedno z najbezpieczniejszych dużych miast Ameryki Północnej, a śmiertelne strzelaniny w miejscach publicznych należą tam do rzadkości. Festiwal Salsa on St. Clair odbywał się w tym roku po raz 22.
Źródło: PAP











