-
Zastępca przewodniczącego Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej zasugerował, że zakończenie wojny w Ukrainie nie jest obecnie korzystne dla Moskwy.
-
Piotr Tołstoj stwierdził, że Rosja walczy o przetrwanie i nie ma innego wyjścia, jak kontynuować konflikt bez względu na koszty.
-
Strona rosyjska twierdzi, iż jest gotowa na zakończenie wojny na własnych warunkach, podczas gdy Ukraina odrzuca rosyjskie propozycje jako nieakceptowalne.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Piotr Olegowicz Tołstoj wezwał do zjednoczenia się wokół prezydenta Władimira Putina i dążenia do zwycięstwa ponad podziałami politycznymi oraz niezależnie od poniesionej ceny. Wypowiedź polityka jest elementem propagandowej narracji forsowanej przez Kreml.
Tołstoj, którego słowa przytacza rosyjska agencja TASS, przekonywał, że Rosja broni w Ukrainie swojej niepodległości, wolności, oraz „zdolności do samodzielnego podejmowania decyzji.” Dodał, że ta walka jest prowadzona także dla przyszłych pokoleń.
Rosyjski deputowany o zakończeniu wojny. „Rzeczywistość nie pozostawia nam wyboru”
– Niestety, historia nie pozostawiła nam innego sposobu walki o to (niepodległość i przetrwanie – red.), niż z bronią w rękach. Dlatego stawka jest bardzo wysoka, nie mówimy tu o zatrzymaniu się gdzieś czy zwlekaniu – mówił rosyjski parlamentarzysta w propagandowym przekazie.
– Pytanie brzmi, czy Rosja przetrwa taka, jaka jest, czy w ogóle nie będzie istnieć. Tak to widzimy – kontynuował.
– Rzeczywistość, w której się dziś znajdujemy, nie pozostawia nam wyboru. Musimy iść do końca, bez względu na koszty – podsumował deputowany, sugerując, że Rosję interesuje jedynie zwycięstwo i zakończenie wojny na jej warunkach.
Wojna w Ukrainie. Moskwa i Kijów o zakończeniu konfliktu
Wcześniej rzecznik Kremla Dmirtrij Pieskow przekonywał, że Rosja jest gotowa zakończyć wojnę „w dowolnym momencie”, ale – jak stwierdził – nie dostrzega takiej woli po stronie Wołodymyra Zełenskiego.
W podobnym tonie wypowiada się szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, który stwierdził, że Rosja zgodziła się na „kompromisowe warunki” pokoju zaproponowane podczas szczytu na Alasce.
– Prezydent Władimir Putin bardzo wyraźnie stwierdził, że my, w przeciwieństwie do naszych rozmówców (Ukraińców – red.), szanujemy porozumienia – mówił Ławrow, cytowany przez agencję TASS. – I po namyśle zgodziliśmy się na nie (na zaproponowane rozwiązania – red.). Uważam, że wszystkie inne interpretacje – co było, a co nie – są niewłaściwe – oceniał.
Prezydent Ukrainy odpiera zarzuty Moskwy, zauważając, że warunki pokoju proponowane przez Rosję są nie do przyjęcia, gdyż oznaczałyby zgodę na częściową utratę terytoriów i suwerenności.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
-
„Działali na rzecz Putina”. Antoni Macierewicz oskarżył policjantów
-
Kijów osiągnął skutek odwrotny od zamierzonego? Rosjanie trwają przy Putinie













