Amerykańskie dowództwo poinformowało we wpisie na platformie X, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy Iran zaatakował ponad 30 statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz, która ma kluczowe znaczenie dla handlu regionalnego i światowego. Według USA cieśnina pozostaje otwarta dla ruchu statków. Waszyngton i Teheran wydają sprzecznie komunikaty dotyczące tej drogi. Jeszcze w weekend USA twierdziły, że Iran nie sprawuje kontroli nad cieśniną, natomiast Iran twierdził, że droga morska jest zamknięta z powodu „nielegalnych działań USA”.
W środę Donald Trump ponowił swoje groźby wobec Iranu. Ostrzeżenie zamieścił na swoim profilu Truth Social. „Od teraz, za każdym razem, gdy Islamska Republika Iranu ostrzela statek w Cieśninie Ormuz, czy to za pomocą pocisku, rakiety, drona czy jakiegokolwiek innego urządzenia lub broni, Stany Zjednoczone zbombardują i zniszczą JEDEN MOST LUB ELEKTROWNIĘ” – napisał Trump.
Kolejne ultimatum
Takie ultimatum Trump wystosował już w marcu. Mówił wtedy, że jeśli Iran nie umożliwi żeglugi, USA cofną Iran do „epoki kamienia łupanego”. Gdyby Trump zdecydował o uderzeniu w infrastrukturę cywilną, byłoby to zbrodnią wojenną. W trakcie kryzysu niektóre statki przepływają przez cieśninę bez włączonych transponderów, jest to jednak niewielka część ruchu sprzed wojny.
Siły zbrojne USA wznowiły naloty na Iran 7 lipca, po atakach Teheranu na statki w cieśninie Ormuz. Wzajemne ostrzały zagrażają kruchemu porozumieniu pokojowemu, które podpisano 17 czerwca. W nocy z wtorku na środę USA uderzyły m.in. w Teheran, a także w Bushehr w południowym Iranie oraz na miasta Bandar Mahshahr i Behbehan w prowincji Chuzestan, a także w Tabriz, Sirik i Czabahar.












