Popularność krótkich pobytów w Polsce nie zwalnia tempa. Najnowsze dane Eurostatu pokazują, że turyści coraz chętniej korzystają z mieszkań i apartamentów oferowanych przez internetowe platformy rezerwacyjne. W niektórych częściach kraju liczba noclegów liczonych przez unijny urząd statystyczny rośnie dwucyfrowo.


Wśród największych beneficjentów tego trendu są Kraków, Warszawa i Trójmiasto. Pod Wawelem liczba noclegów zarezerwowanych za pośrednictwem platform takich jak Booking, Airbnb czy Expedia wzrosła w ciągu roku aż o 15 proc. Jeszcze większe tempo wzrostu widać w mniejszych miastach, które dopiero budują swoją pozycję na rynku turystycznym.

Eurostat pokazuje skalę najmu krótkoterminowego w Polsce


W lipcu 2025 r. Eurostat opublikował szczegółowe dane dotyczące noclegów rezerwowanych za pośrednictwem platform internetowych. Statystyki zostały przygotowane z podziałem na podregiony NUTS 3, dzięki czemu można dokładniej sprawdzić, które części Polski przyciągają najwięcej turystów korzystających z najmu krótkoterminowego.


Według danych unijnego urzędu w całej Polsce liczba takich noclegów wzrosła w 2025 r. o niemal 14 proc. W 2024 r. było ich 39,02 mln, natomiast rok później już 44,39 mln.


Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają jednak uwagę, że dane wymagają odpowiedniej interpretacji.

– Prezentowane informacje nie pozwalają na wyodrębnienie różnych miejsc zakwaterowania (mieszkania, lokale użytkowe itd.). Wiemy natomiast, że ze statystyki zostały wyłączone tradycyjne hotele oraz campingi. Naturalnie, rodzaj zakwaterowania wybieranego w ramach najmu krótkoterminowego zależy od specyfiki danej lokalizacji. W dużych miastach częściej będzie to lokal. Przed zaprezentowaniem wyników z 2025 r. należy jeszcze podkreślić, że nie uwzględniają one pobytów rezerwowanych poza trzema platformami online (Airbnb, Booking i Expedia) – wyjaśnia Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Warszawa liderem, ale Kraków depcze jej po piętach


Największą liczbę noclegów z najmu krótkoterminowego w Polsce odnotowano w największych ośrodkach miejskich. Liderem pozostaje Warszawa, jednak Kraków niemal zrównał się ze stolicą.


W 2025 r. wyniki sześciu analizowanych miast wyglądały następująco:


  • Warszawa – 5,41 mln noclegów, wzrost o 9 proc. rok do roku,

  • Kraków – 5,12 mln noclegów, wzrost o 15 proc.,

  • Trójmiasto – 4,80 mln noclegów, wzrost o 8 proc.,

  • Wrocław – 2,31 mln noclegów, wzrost o 15 proc.,

  • Poznań – 1,01 mln noclegów, wzrost o 18 proc.,

  • Łódź – 0,89 mln noclegów, wzrost o 23 proc.


Szczególnie wyróżnia się Łódź, która w ciągu pięciu lat zwiększyła liczbę noclegów aż o 582 proc. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl wskazują, że wszystkie analizowane miasta mocno odbudowały rynek po pandemicznym załamaniu. Wzrosty względem pandemicznego minimum wyniosły od 173 proc. w przypadku Trójmiasta do 314 proc. w Krakowie.

Polskie regiony wysoko na mapie Europy


Dane Eurostatu pokazują również, że duże znaczenie mają nie tylko największe miasta, ale także popularne regiony turystyczne. W zestawieniu około 1200 europejskich podregionów NUTS 3 wysoko znalazły się m.in.:


  • Warszawa – 40. miejsce w UE (5,41 mln noclegów),

  • Kraków – 42. miejsce (5,12 mln),

  • Trójmiasto – 43. miejsce (4,80 mln),

  • podregion nowotarski – 45. miejsce (4,70 mln),

  • podregion szczeciński – 99. miejsce (2,56 mln),

  • Wrocław – 111. miejsce (2,31 mln),

  • podregion koszaliński – 123. miejsce (2,08 mln),

  • podregion jeleniogórski – 132. miejsce (1,91 mln noclegów),

  • podregion gdański – 148. miejsce (1,59 mln noclegów),

  • podregion bielski – 206. miejsce (1,06 mln noclegów),

  • Poznań – 212. miejsce (1,01 mln noclegów),

  • podregion wałbrzyski – 234. miejsce (0,93 mln noclegów),

  • Łódź – 239. miejsce (0,89 mln noclegów).


Warto pamiętać, że podział administracyjny Eurostatu nie zawsze odpowiada potocznemu rozumieniu nazw regionów. Przykładowo podregion nowotarski obejmuje m.in. powiat tatrzański, a więc także okolice Zakopanego. Z kolei Szczecin jest liczony oddzielnie od podregionu szczecińskiego.

– Właśnie dlatego nowym danym Eurostatu warto przyjrzeć się w szerszej perspektywie. Taki poszerzony punkt widzenia zapewnia poniższa mapa. Widzimy na niej, że Polska jest bardzo zróżnicowana pod względem popularności najmu krótkoterminowego – zauważa Andrzej Prajsnar.

Kraków, Praga i Budapeszt


Polskie miasta coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na europejskim rynku krótkich pobytów. Warszawa zajęła 17. miejsce wśród dużych miast Unii Europejskiej pod względem liczby noclegów z platform internetowych, a Kraków uplasował się na 18. pozycji.

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl podkreślają jednak, że sama liczba noclegów nie pokazuje pełnego obrazu. Znaczenie ma także liczba mieszkańców i skala rynku mieszkaniowego.


– Oczywiście, znaczenie ma również liczba ludności danego miasta. Przykład: zarówno Budapeszt (7. miejsce, 9,33 mln noclegów w 2025 r.), jak i Praga (14. miejsce, 6,09 mln) cechują się większą niż Warszawa intensywnością najmu krótkoterminowego względem liczby mieszkańców. Natomiast w przypadku porównania Budapesztu, Krakowa i Pragi sytuacja jest bardziej zbliżona. O dużej intensywności najmu krótkoterminowego świadczy też np. wynik z Trójmiasta i podregionu nowotarskiego – podsumowuje Prajsnar.

Udział