-
Tankowiec eksplodował w cieśninie Ormuz po wpłynięciu na minę morską, według informacji podanych przez irańską agencję Tasnim.
-
Media nie przekazały dalszych szczegółów dotyczących zdarzenia, a władze irańskie nie odniosły się oficjalnie do wybuchu.
-
Iran niemal całkowicie zablokował cieśninę Ormuz po ataku USA i Izraela oraz ponownie zaczął atakować statki niepodporządkowujące się jego zasadom.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Doniesienia o wybuchu tankowca przekazała też m.in. katarska telewizja Al-Dżazira. Media nie podały więcej szczegółów. Władze irańskie nie wydały oficjalnego komunikatu.
„Islamska Republika Iranu wielokrotnie ostrzegała, że jeśli statki zboczą z trasy wyznaczonej przez Iran, będą musiały same ponieść odpowiedzialność za te decyzje” – przekazała półoficjalna agencja Tasnim.
Iran niemal całkowicie zablokował Ormuz po tym, gdy pod koniec lutego został zaatakowany przez USA i Izrael. Iran twierdzi, że pozwala na żeglugę przez cieśninę, ale wyłącznie, wyznaczonymi przez władze w Teheranie szlakami.
Eksplozja w cieśninie Ormuz. Koniec rozejmu i seria ataków USA
17 czerwca USA i Iran podpisały wstępne porozumienie rozejmowe, zakładające m.in. odblokowanie Ormuzu. Na początku lipca Iran zaczął jednak ponownie atakować statki, które nie podporządkowały się narzuconym przez to państwo zasadom.
Doprowadziło to do serii amerykańskich uderzeń na Iran, które spotykały się z odwetowymi nalotami Teheranu wymierzonymi w państwa regionu i znajdujące się tam amerykańskie bazy.
Nocą z piątku na sobotę pierwszy raz od niemal dwóch tygodni nie doszło do kolejnych wzajemnych ataków między USA a Iranem. Amerykańska operacja „jest wstrzymana” – przekazała telewizja CNN, cytując źródło w Pentagonie.
Wysoki rangą irański urzędnik powiedział w niedzielę Reutersowi, że jeżeli USA utrzymają przerwę w atakach, Iran również się od nich powstrzyma.
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską i jest kluczowym szlakiem transportu ropy naftowej i gazu skroplonego (LNG). Przed wojną transportowano nią około 20 proc. światowego zużycia tych surowców, a żegluga nie była regulowana i ograniczana przez Iran. Blokada tego szlaku wywołała wzrost cen ropy.













